Ojczym Andziaks poszukiwany przez policję, a ona wie, gdzie przebywa! Influencerka ujawniła prawdę o jego pieniądzach. „To ja mu regularnie przelewam”

Andziaks, czyli Angelika Trochonowicz, od lat pokazuje internautom życie pełne luksusowych podróży, drogich zakupów i rodzinnych chwil, ale tym razem popularna influencerka stanęła przed znacznie trudniejszym zadaniem niż odpowiadanie na komentarze dotyczące swojego majątku. W centrum zainteresowania znalazł się jej ojczym, Wojciech Kurowski, którego dane i zdjęcie pojawiły się w policyjnym wykazie osób poszukiwanych. Informacja błyskawicznie wywołała poruszenie, a internauci zaczęli zadawać pytania nie tylko o biznesmena, lecz także o jego znaną pasierbicę. Szczególne emocje wzbudził fakt, że Kurowski przez lata pojawiał się w materiałach Andziaks i był przedstawiany jako ważna osoba w jej życiu. Chociaż małżeństwo mężczyzny z matką influencerki zakończyło się rozwodem, Angelika nie zerwała z nim kontaktu. Przeciwnie, nadal utrzymywała bliską relację z człowiekiem, którego traktowała jak członka najbliższej rodziny. Kiedy więc pojawiły się informacje o policyjnych poszukiwaniach, część obserwatorów zaczęła zastanawiać się, czy influencerka wie, gdzie przebywa jej ojczym i czy posiada jakiekolwiek informacje dotyczące zarzutów. Przez pewien czas nie przedstawiała obszernego stanowiska, jednak w niedzielę 25 października zdecydowała się przerwać milczenie. Opublikowała na YouTube osobiste oświadczenie, w którym opowiedziała o rozmowach z Wojciechem Kurowskim, własnych emocjach oraz o tym, jak wygląda obecnie ich sytuacja finansowa. Największe zaskoczenie przyniosło jednak wyznanie dotyczące miejsca pobytu mężczyzny. Andziaks ujawniła, że według jej wiedzy ojczym znajduje się w Austrii, a odpowiednie organy mają być poinformowane o jego lokalizacji. Równie nieoczekiwane okazały się jej słowa dotyczące pieniędzy. Influencerka stanowczo zaprzeczyła sugestiom, że w ostatnich latach utrzymywała się dzięki wsparciu biznesmena. Przekonywała, że sytuacja wygląda dokładnie odwrotnie i to ona od dłuższego czasu pomaga mu finansowo. Jej oświadczenie pokazało zupełnie inną stronę rodzinnej historii, która do tej pory kojarzyła się przede wszystkim z luksusem i dostatkiem.Ojczym Andziaks poszukiwany. Policja opublikowała komunikat - 4FUN.TV

Wojciech Kurowski jest 70-letnim przedsiębiorcą, który przez lata prowadził działalność biznesową i był związany między innymi ze spółką Optima Development Poland. W przeszłości pełnił funkcję jej prezesa, a jego nazwisko pojawiało się w kontekście spraw dotyczących działalności gospodarczej. W lutym 2026 roku informowano o rozpoczęciu procesu karnego odnoszącego się do funkcjonowania wspomnianej spółki. Według przedstawianych wówczas informacji prokuratura zarzucała biznesmenowi działania na szkodę firmy i jej wierzycieli. Obecne poszukiwania policyjne dotyczą natomiast podejrzenia popełnienia przestępstwa określonego w artykule 286 Kodeksu karnego, czyli oszustwa. Informację o poszukiwaniu Kurowskiego opublikował Komisariat I Policji w Krakowie, a jego dane znalazły się w oficjalnym wykazie. Poszukiwania mają trwać od około połowy września. W podstawowym typie przestępstwa oszustwa polskie przepisy przewidują karę pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że umieszczenie nazwiska w policyjnym wykazie nie oznacza automatycznie, że dana osoba została uznana za winną. O odpowiedzialności karnej może rozstrzygnąć dopiero właściwy sąd, a sam fakt prowadzenia postępowania nie przesądza o jego wyniku. Nie potwierdzono również, czy obecne poszukiwania pozostają bezpośrednio związane ze sprawą spółki Optima Development Poland. Dla opinii publicznej sytuacja stała się szczególnie interesująca ze względu na powiązania rodzinne Kurowskiego. Mężczyzna był mężem Agnieszki Kurowskiej, matki Andziaks, i przez lata pozostawał obecny w życiu influencerki. W jej internetowych materiałach pojawiał się jako bliski członek rodziny, a widzowie mogli obserwować ich serdeczne relacje. Po rozwodzie matki Angelika nadal utrzymywała z nim kontakt, dlatego doniesienia o poszukiwaniach wywołały również pytania o jej wiedzę na temat spraw biznesowych ojczyma. Influencerka postanowiła odnieść się do tych sugestii wprost, podkreślając, że bliska więź rodzinna nie oznacza udziału w cudzych interesach ani znajomości szczegółów prowadzonych postępowań.

W swoim niedzielnym oświadczeniu Andziaks nie ukrywała, że cała sytuacja jest dla niej wyjątkowo trudna. Przyznała, że sprawa ojczyma od dłuższego czasu stanowi poważne obciążenie emocjonalne i wpływa na jej codzienne samopoczucie. Jednocześnie wyraźnie zaznaczyła, że nie zamierza przedstawiać własnych przekonań jako niepodważalnych faktów. Opowiedziała, że rozmawiała z Wojciechem Kurowskim o zarzutach, a on zapewniał ją o swojej niewinności. Angelika przyznała, że chciałaby mu wierzyć, ponieważ jest dla niej bardzo ważną osobą, ale nie posiada dokumentów ani innych dowodów, które pozwalałyby jej samodzielnie rozstrzygnąć sprawę. „Nie mam dowodów na jego niewinność bądź na jego winę” – powiedziała, podkreślając, że nie zna pełnego materiału zgromadzonego w postępowaniu. Zaznaczyła również, że nigdy nie miała wglądu w interesy prowadzone przez ojczyma. Według jej relacji nie uczestniczyła w działaniach, których dotyczą zarzuty, i nie posiada informacji pozwalających ocenić prawidłowość jego decyzji biznesowych. Była to odpowiedź na pojawiające się w internecie sugestie, że jako bliska osoba przedsiębiorcy powinna znać szczegóły jego działalności. Influencerka zdecydowanie odrzuciła takie rozumowanie. Podkreśliła, że nie można automatycznie przypisywać człowiekowi odpowiedzialności za postępowanie członka rodziny. Jej zdaniem to, że utrzymuje kontakt z ojczymem i darzy go uczuciem, nie oznacza, że miała jakikolwiek udział w sprawach objętych postępowaniem. Szczególnie wymownie zabrzmiały słowa, w których przyznała, że chce wierzyć w niewinność Wojciecha Kurowskiego, ale zdaje sobie sprawę, iż sama miłość nie stanowi dowodu. Nie próbowała więc przekonywać widzów, że zna całą prawdę. Zamiast tego opowiedziała o własnej niepewności i trudnym położeniu osoby, która z jednej strony chce wspierać bliskiego człowieka, a z drugiej rozumie, że ostateczne ustalenia należą do odpowiednich instytucji.Wojciech Kurowski jest poszukiwany. To ojczym influencerki Andziaks

Największe poruszenie wywołała jednak część nagrania dotycząca miejsca pobytu Wojciecha Kurowskiego. Andziaks przyznała, że wie, w jakim kraju znajduje się obecnie jej ojczym. Według informacji, które posiada, mężczyzna przebywa w Austrii. Co więcej, influencerka stwierdziła, że odpowiednie organy również mają wiedzieć o jego lokalizacji. To właśnie dlatego nie ukrywała zdziwienia informacją o wydaniu listu gończego. Przyznała, że nie rozumie dokładnie procedur prawnych obowiązujących w podobnych sytuacjach i nie potrafi wyjaśnić, dlaczego poszukiwania są prowadzone, skoro – według jej wiedzy – miejsce pobytu mężczyzny jest znane właściwym instytucjom. Nie oznacza to jednak, że samo przebywanie za granicą wyklucza możliwość prowadzenia poszukiwań. W sprawach karnych znaczenie mają również kwestie proceduralne, takie jak obowiązek stawiennictwa, możliwość doręczania pism czy wykonywania decyzji procesowych. Oświadczenie Andziaks przedstawia więc jej własną wiedzę i wątpliwości, ale nie przesądza, czy działania policji są uzasadnione. Równie zaskakujące okazały się słowa dotyczące pieniędzy. Influencerka postanowiła rozprawić się z przekonaniem, że jej obecny majątek i luksusowy styl życia są przede wszystkim zasługą ojczyma. Przyznała, że od dłuższego czasu nie otrzymuje od niego wsparcia finansowego. Wręcz przeciwnie, według jej relacji to ona regularnie przesyła mu pieniądze potrzebne do codziennego funkcjonowania. „To ja obecnie pomagam Wojtkowi finansowo” – wyjaśniła. Dodała, że Kurowski znajduje się w trudnej sytuacji materialnej, a jej przelewy mają pomagać mu pokrywać podstawowe wydatki. Nie ujawniła jednak konkretnych kwot ani częstotliwości wszystkich transakcji. Podkreśliła również, że nie opowiada o tym po to, aby wzbudzić współczucie czy pochwalić się swoją hojnością. Zależało jej przede wszystkim na sprostowaniu obrazu ich relacji finansowej, który od lat funkcjonował w internecie. Jej słowa mogą zaskoczyć szczególnie tych obserwatorów, którzy byli przekonani, że to przedsiębiorca nadal finansuje życie popularnej influencerki.

Pod koniec oświadczenia Andziaks wróciła do najbardziej osobistego wymiaru całej historii. Przyznała, że Wojciech Kurowski pozostaje dla niej człowiekiem, którego bardzo kocha, niezależnie od trudności, z jakimi obecnie się mierzy. Nie ukrywała jednak, że możliwość potwierdzenia zarzutów byłaby dla niej niezwykle bolesna. Powiedziała wprost, że gdyby jej ojczym został prawomocnie uznany za winnego, byłoby to wydarzenie, które mogłoby całkowicie zachwiać jej światem. W jej wypowiedzi wyraźnie pojawiło się rozróżnienie między rodzinnym przywiązaniem a oceną odpowiedzialności karnej. Angelika zaznaczyła, że chce wierzyć w niewinność bliskiej osoby, ale rozumie, że o wyniku sprawy nie mogą decydować jej emocje. To właśnie ta część nagrania pokazała, jak trudna może być sytuacja człowieka, którego nazwisko zostaje publicznie powiązane z postępowaniem dotyczącym kogoś z rodziny. Influencerka musi mierzyć się nie tylko z własnymi obawami, lecz także z pytaniami i komentarzami tysięcy internautów. Jednocześnie stara się chronić swoje życie prywatne i podkreślać, że jej działalność zawodowa pozostaje odrębna od biznesowych decyzji ojczyma. Warto przypomnieć, że Andziaks od lat rozwija własną działalność internetową, współpracuje z markami i prowadzi projekty biznesowe wspólnie z mężem, Luką. Jej popularność wiąże się również z ogromnym zainteresowaniem codziennością rodziny, dlatego wszelkie kontrowersje dotyczące bliskich szybko stają się przedmiotem publicznej dyskusji. Najnowsza sprawa jest jednak znacznie poważniejsza niż wcześniejsze spory o luksusowe zakupy czy kosztowne wyposażenie domu. Dotyczy postępowania karnego, policyjnych poszukiwań i niepewności co do przyszłości człowieka, który przez wiele lat odgrywał ważną rolę w jej życiu. Na obecnym etapie nie wiadomo, jaki będzie dalszy przebieg sprawy Wojciecha Kurowskiego ani czy informacje przekazane przez Andziaks wpłyną na działania odpowiednich instytucji. Nie ma również podstaw, aby przypisywać influencerce udział w czynach, których dotyczą zarzuty wobec jej ojczyma. Jej oświadczenie pozostaje przede wszystkim osobistą próbą wyjaśnienia własnej sytuacji i odpowiedzi na pytania obserwatorów. Jedno jest pewne: po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o finansowych trudnościach Wojciecha Kurowskiego, ujawniła, gdzie według jej wiedzy przebywa, i przyznała, że choć bardzo chce wierzyć w jego niewinność, nie zna pełnej prawdy o sprawie.

Videos from internet