Daniel Martyniuk nie widział córki od czterech lat! Podczas wywiadu ledwo powstrzymywał emocje. Jedno zdanie o Laurze mówi wszystko

Daniel Martyniuk od lat przyciąga uwagę mediów za sprawą swojego burzliwego życia prywatnego, publicznych konfliktów i nieoczekiwanych decyzji. Syn Zenona Martyniuka, nazywanego królem disco polo, wielokrotnie znajdował się w centrum głośnych wydarzeń, jednak jego najnowsze wyznanie dotyczy sprawy znacznie bardziej osobistej niż wcześniejsze kontrowersje. Podczas rozmowy z Mateuszem Hładkim w podcaście „Zbliżenie” 37-latek zdecydował się wrócić do pierwszego małżeństwa i opowiedzieć o relacji z córką Laurą. W pewnym momencie atmosfera wywiadu wyraźnie się zmieniła. Daniel zaczął mówić o rozstaniu z Eweliną, o tym, jak był przedstawiany po rozwodzie, oraz o wydarzeniach, które do dziś budzą w nim silne emocje. Najbardziej poruszające słowa padły jednak wtedy, gdy prowadzący zapytał o jego kontakt z dzieckiem. Martyniuk przyznał, że od czterech lat nie widział swojej córki. Dziewczynka, która przyszła na świat w lutym 2019 roku, ma obecnie siedem lat, a ostatnie spotkanie z ojcem miało odbyć się podczas jej trzecich urodzin. Oznacza to, że Daniel nie uczestniczył osobiście w wielu ważnych momentach jej dzieciństwa. Nie wyjaśnił szczegółowo, dlaczego przez tak długi czas nie doszło do kolejnego spotkania, ale nie ukrywał, że temat jest dla niego wyjątkowo trudny. Jego odpowiedź była krótka, niemal pozbawiona dodatkowych wyjaśnień, a jednocześnie stała się jednym z najbardziej wymownych momentów całej rozmowy. Dla osób obserwujących rodzinę Martyniuków było to zaskakujące wyznanie, szczególnie że jeszcze niedawno pojawiały się inne informacje dotyczące kontaktów Daniela z pierwszym dzieckiem.Daniel Martyniuk w podcaście Hładkiego

Historia związku Daniela Martyniuka i Eweliny Golczyńskiej rozpoczęła się kilka lat wcześniej, kiedy oboje postanowili związać ze sobą przyszłość. Para zaręczyła się 1 lipca 2018 roku. Według pojawiających się wówczas informacji poznali się za pośrednictwem internetu. Ewelina miała zwrócić uwagę na profil Daniela na Instagramie, a do ich pierwszego spotkania miało dojść w hotelu w Koninie. Znajomość szybko nabrała poważnego charakteru i już 4 października 2018 roku zakochani stanęli na ślubnym kobiercu. Ceremonia odbyła się w kościele Świętego Krzyża w Grabówce na Podlasiu. Uroczystość przygotowano z ogromnym rozmachem, a na weselu miało pojawić się ponad 250 gości, wśród których nie zabrakło przedstawicieli świata disco polo. Według ówczesnych doniesień organizacja przyjęcia mogła kosztować nawet milion złotych. Zenon i Danuta Martyniukowie mieli również podarować nowożeńcom czarnego Mercedesa. Wszystko wskazywało na to, że młoda para rozpoczyna nowy, szczęśliwy etap życia. Niedługo po ceremonii pojawiła się wiadomość, że Ewelina spodziewa się dziecka. 12 lutego 2019 roku na świat przyszła Laura, pierwsza córka Daniela. Narodziny dziewczynki były ważnym wydarzeniem dla całej rodziny, ale małżeństwo jej rodziców nie przetrwało próby czasu. W kolejnych miesiącach pojawiały się informacje o konfliktach i trudnościach w ich relacji. Ostatecznie w 2020 roku Daniel i Ewelina rozwiedli się, kończąc związek, który jeszcze niedawno świętowano podczas wystawnego wesela. Rozstanie nie zakończyło jednak wszystkich napięć, a jego konsekwencje powracały w publicznych wypowiedziach członków rodziny przez następne lata.Daniel Martyniuk

Podczas najnowszego wywiadu Daniel Martyniuk zdecydował się opowiedzieć, jak sam zapamiętał okres rozpadu pierwszego małżeństwa. Przyznał, że po rozwodzie zaczął patrzeć na siebie coraz gorzej, a sposób przedstawiania jego osoby w przestrzeni publicznej był dla niego szczególnie bolesny. Według jego relacji część informacji dotyczących konfliktu z Eweliną nie odpowiadała rzeczywistości. Najbardziej stanowczo odniósł się do doniesień, według których miał wyrzucić byłą żonę z domu podczas mroźnej nocy. Daniel zdecydowanie zaprzeczył tej historii, zapewniając, że takie wydarzenie nigdy nie miało miejsca. Podkreślił również, że nie zawsze miał możliwość przedstawienia własnej wersji zdarzeń. W trakcie tych wspomnień wyraźnie się wzruszył, a rozmowa przybrała znacznie bardziej osobisty charakter. Trzeba jednak zaznaczyć, że była to relacja samego Martyniuka, a Ewelina nie przedstawiała w tym wywiadzie swojego stanowiska. Dlatego jego wypowiedzi nie rozstrzygają wszystkich dawnych nieporozumień między byłymi małżonkami. Pokazują natomiast, że wydarzenia sprzed kilku lat nadal wywołują w nim emocje. Prowadzący postanowił następnie zapytać o sprawę, która dla Daniela okazała się jeszcze trudniejsza. Chodziło o jego córkę Laurę i to, jak obecnie wyglądają ich relacje. Martyniuk początkowo nie chciał rozwijać tematu. Dał jedynie do zrozumienia, że sytuacja jest skomplikowana i niewiele osób zna jej szczegóły. Dopiero po chwili zdecydował się powiedzieć coś, co całkowicie zmieniło wydźwięk tej części rozmowy. Przyznał, że ostatni raz spotkał się z córką, kiedy dziewczynka kończyła trzy lata. Od tamtego momentu miały minąć aż cztery lata.Daniel Martyniuk

Słowa Daniela były szczególnie wymowne, ponieważ Laura urodziła się 12 lutego 2019 roku, a jej trzecie urodziny przypadały w lutym 2022 roku. Jeśli więc jego wspomnienia są dokładne, od tego czasu nie doszło do kolejnego osobistego spotkania ojca z córką. Martyniuk nie wyjaśnił, co konkretnie uniemożliwiało utrzymywanie kontaktu ani czy podejmował próby zmiany tej sytuacji. Nie przedstawił również szczegółów ewentualnych ustaleń rodzinnych dotyczących opieki nad dzieckiem. W przeszłości temat jego relacji z Laurą pojawiał się już w wypowiedziach Danuty Martyniuk, która mówiła o trudnościach związanych ze spotkaniami z wnuczką. W lutym 2025 roku matka Daniela sugerowała, że na kontakty syna z córką wpływają również napięcia w jego obecnym życiu prywatnym. Były to jednak jej własne twierdzenia, których nie należy traktować jako potwierdzonego wyjaśnienia przyczyn wieloletniego braku spotkań. Co więcej, wcześniejsze relacje rodzinne nie zawsze były zgodne z najnowszym wspomnieniem Daniela dotyczącym daty ostatniego spotkania. Dlatego najważniejszym faktem pozostaje to, co sam powiedział podczas rozmowy z Mateuszem Hładkim. Przyznał, że nie widział Laury od czterech lat, a temat ich relacji jest dla niego trudny. Jednocześnie w dalszej części wywiadu z wyraźnie większym entuzjazmem opowiadał o swoim młodszym synu Florianie, którego ma z Faustyną. Chłopca opisywał jako pogodnego i zabawnego, podkreślając, jak wiele radości daje mu wspólnie spędzany czas. Ten kontrast pomiędzy opowieścią o codzienności z młodszym dzieckiem a wyznaniem dotyczącym wieloletniej nieobecności w życiu Laury stał się jednym z najbardziej poruszających elementów całego wywiadu.

Daniel z EwelinąNajnowsza rozmowa Daniela Martyniuka pokazała zupełnie inną stronę jego życia niż tę, którą publiczność zna z internetowych nagrań i wcześniejszych konfliktów. Syn Zenona Martyniuka, który w ostatnim czasie pojawiał się również w programie „Nasi w mundurach”, zdecydował się opowiedzieć o pierwszym małżeństwie, rozwodzie i konsekwencjach rozstania z Eweliną. W jego wspomnieniach nie zabrakło żalu dotyczącego sposobu, w jaki był przedstawiany, oraz stanowczego zaprzeczenia jednej z historii związanych z dawnym konfliktem. Najważniejszy moment nastąpił jednak wtedy, gdy przyznał, że od czterech lat nie widział córki. To wyznanie szczególnie mocno wybrzmiewa w zestawieniu z datami najważniejszych wydarzeń rodzinnych. Daniel i Ewelina pobrali się w październiku 2018 roku, Laura przyszła na świat cztery miesiące później, a ich małżeństwo zakończyło się rozwodem w 2020 roku. Dziś dziewczynka ma siedem lat, a według słów ojca ich ostatnie spotkanie odbyło się w lutym 2022 roku. Nie wiadomo, czy po wywiadzie sytuacja ulegnie zmianie ani czy istnieją obecnie konkretne plany odbudowania kontaktu. Daniel nie przedstawił takich informacji, dlatego nie ma podstaw, by przewidywać dalszy rozwój wydarzeń. Jego wyznanie pozostawia jednak wiele pytań dotyczących rodzinnych relacji, których szczegóły znają przede wszystkim sami zainteresowani. Szczególnie ważne jest przy tym dobro Laury, która nie uczestniczy w publicznych sporach dorosłych. Choć historia Martyniuków od lat wzbudza ogromne zainteresowanie, najnowsze słowa Daniela przypominają, że za głośnymi wydarzeniami i rozpoznawalnym nazwiskiem kryją się również bardzo osobiste sprawy. Tym razem nie chodziło o kolejny publiczny konflikt, lecz o cztery lata bez spotkania z własnym dzieckiem. I właśnie ta informacja stała się najmocniejszym wyznaniem całej rozmowy.

Videos from internet