Ten piękny dom znajduje się w małej wiosce Little Faringdon, gdzie mieszka zaledwie 63 osoby. A wśród nich jest James Mackie, biznesmen dobrze znany w wąskich kręgach. Kiedyś piastował wysokie stanowiska w domach aukcyjnych (w tym kierował Sotheby’s), a teraz cieszy się życiem na prowincji w Anglii, kolekcjonując zabytkowe rzeczy i udzielając porad dotyczących projektowania wnętrz.
XVII-wieczny dom, w którym mieszka Mackie, jest prawdopodobnie najlepszą ilustracją jego wyrafinowanego gustu. Rzadkie antyki pięknie komponują się tutaj z bielonymi drewnianymi belkami i rustykalnymi zasłonami. Jednak większość rzeczy w tym starym domu jest zabytkowa. James, ze względu na swoją pracę i osobiste hobby, kolekcjonował antyki niemal przez całe życie.

James kupił ten dom w 2016 r., a jego remont, przebudowa i odbudowa trwały 10 miesięcy.
Teraz mieszka w tym domu przez cały rok. Choć początkowo kupił go jako dom wiejski – aby przyjeżdżać tu na weekendy i odpoczywać od szalonego tempa wielkiego miasta (James mieszkał w Londynie przez prawie 20 lat). Jednak wiejskie życie tak go oczarowało, że postanowił przeprowadzić się tu na stałe.
Od 2020 roku, po odejściu z pracy w domu aukcyjnym i przeprowadzce na wieś, James Mackie pracuje zdalnie jako projektant wnętrz. Można powiedzieć, że to zakup domu z epoki otworzył przed nim nowe perspektywy zawodowe.
Zobaczmy, jak samotny Anglik żyje w malowniczej wiosce? I w co zamienił dom z XVII wieku?

Ściany domu pokryte są czarno-białymi rycinami, litografiami i obrazami, które James Mackie kolekcjonuje od lat 90. Na zdjęciu ryciny nieznanego autora i to samo luksusowe biurko z mahoniu. Trudno uwierzyć, że ma ponad dwieście lat.

Tak wygląda druga część salonu. W części wypoczynkowej znajduje się sofa z lat 20. (James sam wybrał materiał obiciowy) i przytulna biblioteka domowa, w której znajduje się wiele książek o projektowaniu, architekturze i historii Wielkiej Brytanii.

Z salonu można wejść do innego pokoju, który pełni tę samą funkcję. Tutaj James odpoczywa, czyta książki, pije poranną kawę przy stole z XVIII wieku ze składanym blatem. I zauważ, jak stylowo wygląda jasnoniebieska sofa na tle bielonych ścian.

Dom może wydawać się duży z zewnątrz, ale w środku nie ma zbyt wiele miejsca. Każdy metr kwadratowy jest więc wykorzystany na coś. Na przykład ten kącik jest przeznaczony na domowy bar (James uwielbia przyjmować gości). Zasłony są wykonane z tkaniny Bennison – ta brytyjska firma specjalizuje się w ręcznie drukowanych tkaninach na bazie angielskich i francuskich tkanin z XVIII i XIX wieku.

Dom jest mały, ale jest miejsce na małą jadalnię obok kuchni. Ma dębowy stół i krzesła z XVIII wieku.

A oto sama kuchnia. Zestaw jest stary, ale bardzo zwyczajny, niedrogi. Został pomalowany na kolor trawy z Farrow & Ball.

Oryginalne kamienne schody z XVII wieku prowadzą na drugie piętro. Trudno sobie wyobrazić, ile osób wspięło się po nich do swoich sypialni na przestrzeni lat…

Na górze jest sypialnia, garderoba i łazienka. Główna sypialnia (jest też mały pokój gościnny) ma ponad stuletnią starą narzutę na łóżko, a także zasłony i dywan w tym samym odcieniu.

Obok sypialni znajduje się łazienka z dużym oknem (niestety, na zdjęciu prawie go nie widać). Wnętrze zdobi tapeta „Knurl” firmy Howe.