Rafał Brzoska, jeden z najbardziej rozpoznawalnych miliarderów polskiego show‑biznesu i założyciel InPostu, po raz kolejny zaskoczył fanów szczerym wyznaniem o tym, jak on i jego żona Omenaa Mensah radzą sobie z… kłótniami. Choć dla obserwatorów ich związek może wyglądać jak idealny, Brzoska przyznał w jednym z ostatnich podcastów, że nawet w ich domu nie brakuje nieporozumień — ale mają bardzo nietypowy sposób na to, by je rozwiązywać.

W rozmowie w podcaście „Biznes Misja” przedsiębiorca zdradził, że on i Omenaa podpisali specjalną umowę u notariusza, która precyzuje, jak mają reagować, gdy pojawi się konflikt. To brzmi jak coś, co można by kojarzyć bardziej z obyczajowym dramatem niż z prywatnym życiem jednego z najbogatszych Polaków, ale Brzoska podkreśla, że ten zapis naprawdę działa w praktyce — i to od lat.
Jednym z najdziwniejszych punktów w tej umowie jest ten, który mówi, że osoba, która zaczęła sprzeczkę, ma 24 godziny na to, by wrócić i… przeprosić. Jeśli tego nie zrobi, kolejna doba upływa pod znakiem rozmowy z osobą trzecą — „arbitrem”, który wysłuchuje obojga i pomaga dojść do zgody. Brzoska podkreślił, że ich nigdy nie musiała korzystać z obecności arbitra, bo zawsze udaje im się dojść do porozumienia na własną rękę.
Przedsiębiorca wspomniał też o niedawnej, lekkiej kłótni, która trwała mniej niż trzy godziny — i zakończyła się zgodą właśnie dzięki tej umowie. To zaskakujące, że para decyduje się wprowadzać takie zapisy w życie nie tylko w sferze biznesowej, ale również w codziennych relacjach. Według Brzoski, właśnie takie zasady pomagają im utrzymać harmonię i szybko „gasić” konflikty, które mogłyby przerodzić się w coś większego.
Brzoska i Mensah są razem od wielu lat, pobrali się w 2019 roku i wychowują wspólnie syna. Ich związek od dawna budzi ogromne zainteresowanie mediów, zarówno z powodu różnicy doświadczeń i ścieżek kariery, jak i ich działalności charytatywnej oraz biznesowej. Teraz okazuje się, że nawet tak wpływowe małżeństwo musi się zmagać z codziennymi konfliktami — i robi to w sposób, o jakim większość par może tylko marzyć.