Skolim komentuje skandaliczny incydent na koncercie: 12-latka straciła koszulkę w tłumie, artysta reaguje

Podczas jednego z ostatnich koncertów Skolima doszło do sytuacji, która w mgnieniu oka obiegła media społecznościowe i zmusiła samego artystę do zabrania głosu. W Lublinie, gdzie odbywał się występ w ramach finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, wokalista tradycyjnie rzucił w stronę fanów swoją koszulkę – gest, który ma uśmiech wywołać na twarzach publiczności i podziękować za ich obecność. Tego wieczoru jednak chwila radości szybko zamieniła się w chaos, który nikt nie powinien przeżyć.

Do zdarzenia doszło, gdy w tłumie fanów znajdowała się 12-letnia dziewczynka. Chłonąc atmosferę koncertu i trzymając w rękach upominek od artysty, miała w sobie typowy dla dzieci entuzjazm i niewinność. Po chwili jednak z tłumu wyłonił się dorosły mężczyzna, który próbował odebrać jej koszulkę. Doszło do niekontrolowanego szarpania, które skończyło się tym, że przedmiot został wyrwany z dłoni dziewczynki, a ona sama została przesunięta w głąb tłumu. – relacjonowali świadkowie.

Sytuacja natychmiast przyciągnęła uwagę zgromadzonych osób, a wiele z nich zareagowało z niedowierzaniem i oburzeniem. Rodzice dziewczynki wezwali pomoc medyczną, a na miejsce szybko dotarły odpowiednie służby. 12-latka została sprawdzona przez ratowników, po czym trafiła pod opiekę specjalistów, którzy upewnili się, że w wyniku zdarzenia nic poważniejszego jej się nie stało.

Kilka godzin po opublikowaniu nagrań i relacji z koncertu sam Skolim postanowił odnieść się do całego zajścia na swoim oficjalnym profilu w mediach społecznościowych. W nagraniu wyraźnie poruszony artysta mówił o tym, jak bardzo sytuacja go zasmuciła i jak dalece jest nie do zaakceptowania w jakimkolwiek kontekście. „Doszły mnie słuchy, że po ostatnim moim koncercie w Lublinie dziewczynka, która otrzymała koszulkę, została poszkodowana, ponieważ jakiś starszy pan Martynce wyrwał tę koszulkę. Dziewczynka trafiła do szpitala. Sytuacja okrutna, skandaliczna i taka, która nie powinna mieć nigdy miejsca” – mówił Skolim, podkreślając, że koncerty mają łączyć, a nie dzielić ludzi.

Muzyk zaznaczył również, że w jego przekonaniu koncerty powinny być przestrzenią bezpieczną dla wszystkich – niezależnie od wieku, statusu czy siły. Podkreślił, że podobne zachowania w tłumie są sprzeczne z ideą muzycznych spotkań i z wartościami, które stara się promować poprzez swoją twórczość.

Skolim nie poprzestał tylko na słowach. W odpowiedzi na całą sytuację skontaktował się z rodziną dziewczynki i wysłał jej zestaw prezentów z oficjalnego sklepu: nową koszulkę, bluzę, perfumy oraz inne gadżety, które mają być symbolicznym gestem wsparcia i próby złagodzenia przykrych wspomnień związanych z tym, co się wydarzyło. Artysta zakończył swoje wystąpienie życzeniami powrotu do zdrowia i zapewnieniem, że myśli o dziewczynce oraz o wszystkich fanach, na których bezpieczeństwie mu zależy najbardziej.

Reakcje internautów na słowa Skolima były mieszane – jedni chwalili jego otwartość i szybkie działania wsparcia, inni zwracali uwagę na to, co może się wydarzyć w przypadku dużych tłumów podczas koncertów. Jedno jest pewne: przypadek z Lublina jeszcze długo będzie tematem rozmów wśród fanów muzyki i osób zainteresowanych kulturą koncertową w Polsce.

Videos from internet