Dorota Szelągowska, znana projektantka wnętrz, osobowość telewizyjna i jedna z najjaśniejszych gwiazd polskiego show‑biznesu, postanowiła podzielić się z fanami refleksją na temat swojej relacji z byłym mężem, Adamem Sztabą. Choć ich związek zakończył się już wiele lat temu, prezenterka postawiła sprawę jasno — między nimi nie ma żadnej zadry ani negatywnych emocji.

Szelągowska i Sztaba byli parą przez wiele lat — ich historia rozpoczęła się długim okresem związku, który trwał aż 11–12 lat, zanim zdecydowali się wziąć ślub w 2013 roku. Niestety małżeństwo nie przetrwało długo, a ich drogi rozeszły się, choć oboje później wielokrotnie podkreślali, że rozstali się za porozumieniem i bez wzajemnej wrogości.
Ostatnio podczas sesji pytań i odpowiedzi na Instagramie projektantka została zapytana o to, jak dziś wygląda ich kontakt. Dorota odpowiedziała wprost, że choć już nie utrzymują stałego kontaktu, to „co jakiś czas się widzą” i zawsze bardzo serdecznie. Podkreśliła też, że trudno byłoby jej żywić złe uczucia wobec kogoś, kto był tak długo częścią jej życia, a decyzja o rozstaniu była świadoma i wspólna.

Szelągowska zauważyła też, że dziś łączą ją z Sztabą przede wszystkim wspomnienia i wdzięczność — w końcu lata spędzone razem oraz wspólne doświadczenia, nawet jeśli rozstanie było ostateczne, pozostawiły trwały ślad. Nie brakowało też serdecznych słów o życzeniach dobrego dla byłego partnera, bo jak sama zaznaczyła: „jeżeli ktoś był przez tyle czasu częścią życia, to byłoby straszne, gdybym miała jakieś złe emocje w związku z tym”.
W komentarzach internauci szybko zaczęli wyrażać swoje reakcje — wielu chwaliło Dorotę za dojrzałe i pozytywne podejście, inni zaś przypominali sobie ich wspólną historię oraz fakt, że dziś oboje są w różnych etapach życia. Obecnie Dorota ma za sobą różne związki i doświadczenia, ale jak sama mówi, skupia się na tym, co pozytywne i inspirujące, a zachowanie dobrych relacji z ludźmi z przeszłości jest tego częścią.