Legendarna aktorka Jennifer Aniston po raz pierwszy od 20 lat przerwała milczenie, szczerze dzieląc się bólem spowodowanym skandalicznym „trójkątem miłosnym”, który zniszczył jej małżeństwo z Bradem Pittem. 56-letnia gwiazda serialu „ Przyjaciele ” nazwała romans Pitta i Jolie na planie filmu „ Pan i Pani Smith” prawdziwym „hańbą”. Co ciekawe, Jennifer rozmawia nawet o Bradzie z jego drugą byłą żoną.
Historia, która zakończyła się rozwodem po pięciu latach małżeństwa, sprawiła, że Aniston stała się ulubienicą tabloidów. Podczas gdy Pitt budował nową rodzinę, żenił się z Jolie, a później sam przechodził bolesny rozwód, Jennifer pozostawała pod intensywną obserwacją mediów.

„To było bardzo bolesne. Odebrałam to bardzo osobiście” – przyznała aktorka w wywiadzie dla „Vanity Fair” .
Wspominała, że powiedziała sobie wtedy: „Po prostu wstań i idź dalej, dziewczyno”, próbując poradzić sobie z falą nagłówków o „nieszczęśliwej Jen”.
W 2005 roku, po rozstaniu, po raz pierwszy otworzyła swój dom przed dziennikarzami, wyznając: „Czy jestem samotna? Tak. Czy jestem zdenerwowana? Tak. Czy jestem zagubiona? Tak. Czy mam dni, kiedy czuję litość? Zdecydowanie”. Aktorka nie potrafiła powstrzymać emocji i rozpłakała się podczas wywiadu.

Aniston podkreśliła, że społeczeństwo często zakłada, że gwiazdy „podpisały się” na ból, który wiąże się ze sławą.
„Ale my też jesteśmy ludźmi, nawet jeśli niektórzy myślą inaczej” – podkreśliła.