Być matką wielu dzieci bez jakiegokolwiek wsparcia było niezwykle trudne. W niektóre dni wydawało mi się, że noszę na swoich barkach ciężar całego świata.
Jestem bardzo kochała swoje dzieci — przygotowywała ich ulubione potrawy, czytałam im bajki na dobranoc, i zachęcała je zrobić zadanie domowe. Ale były chwile, kiedy czułam się zupełnie pusto. Po utracie rodziców nie mam się do kogo miał się zwrócić. Richard, mój chłopak zachowywał się tak, jakby dzieci były wyłącznie moją odpowiedzialnością. „Przynoszę do domu pieniądze” – mówił. „To wystarczy”. Ale wiedziałam, że dzieci potrzebują więcej — im potrzebny był ojciec, który spędzał z nimi czas i okazywał im miłość.
Latami bezskutecznie próbowała przyciągnąć Richarda do bardziej aktywnego udziału. Ale go nie obchodziły ich osiągnięcia. Tym, Lila i mały Lucas były moją radością, ale Richard ignorował ich sukcesy. Pewnego dnia Tom wrócił do domu dumny szkolnej nagrodą — Richard ledwo zwrócił na niego uwagę. Następnie przyszła Lila, połyskującą od pochwały nauczyciela — Richard też ją zignorował. W końcu Lucas pokazał swój rysunek, ale Richard po prostu odrzucił go na bok, nie mówiąc ani słowa. Stałam w milczeniu, załamana i na skraju załamania.

Pewnego wieczoru Lila podeszła do mnie ze łzami w oczach i powiedziała: „Tata powiedział mi, że powinnam przestać jeść, jeśli chcę tańczyć”. Przytulił ją i wyjaśnił, że jej ciało potrzebuje pożywienia, aby rosnąć i się poruszać.
Później Richard leżał na kanapie i oglądał grę, kiedy rzucił się na niego. „Ty naprawdę powiedział naszej córki, że jest za gruba?” Jest zimno spojrzał na mnie, ale nic nie powiedział. Następnie warknął: „Ona je jak mężczyzna”. Zupełnie stracił panowanie nad sobą.
Ошеломленная, powiedziałam mu odejść. Zamiast tego on mnie wyrzucił, dzieci i kilka toreb z naszymi rzeczami z domu, zatrzasnął drzwi i zabrał klucze.
Nie miałam dokąd pójść i prawie nie było pieniędzy, a ja byłem zmuszony zwrócić się o pomoc. Odkryłem, że zapukać do drzwi pana Johnsona, nieznajomego, który mieszkał sam w wielkim zniszczonym rezydencji na obrzeżach miasta. W rozpaczy błagałam go, aby pozwolił nam zostać. On gwałtownie otworzył drzwi.
Ogród był zawalony śmieciami i разросшимися chwastów. Aby wyrazić swoją wdzięczność, postanowiłam posprzątać w nim. Dzieci powoli mi pomógł. Kiedy skończyliśmy, pukałam ponownie. Uważnie po obejrzeniu nami, panie Johnson zgodził się pozwolić nam zostać, pod warunkiem, że dzieci będą zachowywać się cicho i nie притронутся do róż.
Podążałam jego zasad i ciężko pracowała na co dzień — posprzątałam, ugotowałam i opiekowała się dziećmi, zawsze starając się nie przeszkadzać pana Johnsona, który łaskawie pokazał nam, gdzie spać. Z czasem zaczął traktować dzieci cieplej, uśmiechając się, słuchając i rozmawiając z nimi.

Pewnego wieczoru, kiedy płakałam na schodach, panie Johnson podszedł do mnie i zapytał, co się stało. Ja dzieliła wszystkie — lekceważenie Richarda, jego odejście od nas i moją walkę. On słuchał uważnie i zapytał: „zaczął się proces rozwodowy?” Kiedy powiedziałam, że nie mogę sobie na to pozwolić, obiecał pomóc.
Choć Richard wysłał mi gniewne zagrożenia przez sms, sytuacja stopniowo zaczęła się zmieniać na moją korzyść. Pewnego dnia Tom przyszedł we łzach przed moim ostatnim sądowym słuchania. „Ja odciął wszystkie róże! Przepraszam!” – всхлипывал on. Pan Johnson był wściekły, ale potem się uspokoił. „Jestem tylko dał ci to reguła, – powiedział, – ale ja tak samo moja wina w tym, że zaniedbywać własnej rodziny”.
W końcu sąd orzekł na moją korzyść. Richard kazano mi przekazać połowę domu i płacić alimenty. Wiedziałam, że dokonałam właściwego wyboru. Dzięki panu Johnsonowi odzyskałam wolność i nową nadzieję na szczęście.