43-letnia Paris Hilton napisała szczery esej dla Teen Vogue, poruszając jeden z jej najbardziej bolesnych tematów. Gwiazda zmaga się z ADHD od wielu lat. Paris zauważa, że pierwsze objawy pojawiły się w dzieciństwie, ale jej rodzice początkowo nie poświęcali temu zbyt wiele uwagi. Jej ciągła „potrzeba stymulacji” w połączeniu z trudnościami w szkole doprowadziły do tego, że została wysłana do specjalistycznej instytucji dla trudnej młodzieży — Provo Canyon School, znanej ze swojej surowości i dyscypliny. Hilton wspomina te lata z przerażeniem.
„Kiedy dorastałam, zawsze mówiono mi, że jestem zbyt energiczna, zbyt rozproszona, zbyt gadatliwa — po prostu za dużo wszystkiego” — wspomina swoje dzieciństwo. „Chciałabym, żeby ktoś zapytał: »Co się z nią naprawdę dzieje?« Zamiast tego przez lata czułam się niezrozumiana i karana za to, jak działa mój mózg. Zajęło mi wiele lat, żeby zrozumieć, co się naprawdę dzieje”.
Kiedy u Paris oficjalnie zdiagnozowano ADHD, nie pogodziła się z tym od razu i przez długi czas ukrywała to przed opinią publiczną.
„Na początku diagnoza wydawała się etykietą — czymś, co mnie ograniczało, definiowało, czego nie mogłam zrobić i sprawiało, że czułam się inna. Ukrywałam to, martwiąc się, jak to może być postrzegane. Co jeśli ludzie pomyślą, że jestem zbyt rozproszona, nieskoncentrowana i nie odniosę sukcesu?”

Z czasem Hilton odkrył także pewne pozytywne aspekty.
„Druga strona ADHD odsłania coś pięknego: kreatywność, pasję, odporność i umysł, który myśli w śmiały, nieoczekiwany sposób”.
Paris zapewnia, że nauczyła się akceptować swoje wyjątkowe cechy i nie postrzega już ADHD jako „ograniczenia”. Wręcz przeciwnie, postrzega je jako swoją „supermoc”.
„To moja tajna broń w świecie, w którym często mówi się nam, żebyśmy grali bezpiecznie. Mój umysł nie porusza się po linii prostej — zygzakiem i eksploruje nieznane terytorium, co pozwala mi przekraczać granice i wyprzedzać trendy”.

Osoba ta przyznała również, że to syndrom deficytu uwagi pozwala jej przewidywać trendy.
„Dało mi to potencjał twórczy do budowania imperium, motywację do ciągłego przekraczania granic i empatię do łączenia się z ludźmi na głębszym poziomie. Ponieważ mój umysł rozkwita na nowościach, śmiałych pomysłach i innowacjach, widzę świat jako pełen możliwości i nauczyłem się wykorzystywać tę energię”.
Mimo widocznych korzyści Hilton przyznał, że stan ten może być rzeczywiście wyczerpujący.

„Ale bądźmy szczerzy: ADHD może być wyczerpujące i męczące, ponieważ mój umysł jest stale zalewany myślami, pomysłami i rozproszeniami. Ludzie często postrzegają mnie jako osobę pełną blasku i sukcesu, ale za kulisami zdarzają się dni, kiedy hałas w mojej głowie może być tak głośny, że trudno się skoncentrować”.
Wspomniała, że musiała nauczyć się wybaczać sobie. Teraz, polegając na swoim systemie wsparcia w trudnych chwilach, chce zmienić nastawienie społeczeństwa do osób, które również cierpią na zespół deficytu uwagi.
„Piętno otaczające ADHD — i neurodywergencję w ogóle — musi się zmienić. Żyjemy w świecie, w którym często oczekuje się od nas, że będziemy pasować do pudełek, przestrzegać zasad i robić wszystko tak jak wszyscy inni. Ale moje ADHD nauczyło mnie, że najbardziej magiczne rzeczy dzieją się, gdy uwolnisz się od tych oczekiwań. Musimy przestać nazywać osoby neurodywergentne „nienormalnymi” i zacząć rozpoznawać ich wyjątkowe zdolności”.