Podczas gdy insiderzy aktywnie omawiają nadchodzące sprawy rozwodowe między Jennifer Lopez a Benem Affleckiem, wydaje się, że piosenkarka w końcu odpuściła tę sytuację. Nie próbuje już ratować swojego związku z mężem i jest całkowicie skupiona na sobie: dużo uprawia sportu i dochodzi do siebie po trudnych ostatnich miesiącach swojego małżeństwa – w tym regularnych wizytach z mężem w fast foodach, które już stały się memem.
„Jennifer jadła śmieciowe jedzenie z nim tylko po to, aby pokazać mu, że może być dziewczyną, jakiej pragnął. I choć zachowała swoją sylwetkę, to optymalna forma została utracona. Ale teraz robi wszystko, aby wrócić do formy: codziennie rano wykonuje wykroki i przysiady, poci się na siłowni i planuje wyjazd do spa,” podzieliło się anonimowe źródło z Life&Style.
Zmiany na lepsze są rzeczywiście widoczne. A najbardziej przekonującym dowodem na to są najnowsze zdjęcia piosenkarki z wakacji na Wybrzeżu Amalfitańskim we Włoszech. Zamiast małej czarnej „sukienki zemsty”, 54-letnia J. Lo nosi jednoczęściowy, śnieżnobiały kostium kąpielowy, który idealnie do niej pasuje. Nic dziwnego, że mówi się: im gorsza sytuacja kobiety, tym lepiej wygląda. My oczywiście kibicujemy Bennifer z całego serca, ale trudno nie zauważyć, jak bardzo Jen wypiękniała. Ileż to jest warte, aby tylko schudnąć! Przy okazji, piosenkarka przyznała wcześniej, że nigdy nie była tak szczupła jak teraz.

A teraz pop diva wyraźnie jest zakochana w sobie. Jak inaczej można wyjaśnić zabawne zdjęcie paparazzi, na którym Jen robi selfie pod bardzo interesującym kątem? Prawdopodobnie wysłała je później Benowi, aby zrozumiał, co traci.
