Włodzimierz Szaranowicz zaskoczył swoją obecnością na ramówce TVP – ikona komentatorstwa wróciła mimo choroby

Włodzimierz Szaranowicz, legenda polskiego komentowania sportowego, pojawił się niedawno na prezentacji wiosennej ramówki Telewizji Polskiej i natychmiast przyciągnął uwagę mediów oraz fanów, którzy od lat śledzili jego karierę. Ikona TVP, która przez ponad trzy dekady komentowała największe sportowe wydarzenia i była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy stacji, po latach ograniczonej obecności publicznej znowu pojawiła się w centrum zainteresowania.

Jego obecność na wydarzeniu była dużym zaskoczeniem, ponieważ od 2019 roku Szaranowicz rzadko pojawiał się publicznie. To właśnie wtedy przyznał, że od kilku lat zmaga się z postępującą chorobą neurologiczną, która znacząco ograniczyła jego aktywność zawodową. Choroba, jaką zmaga się komentator, to postępujące schorzenie, które w 2019 roku skłoniło go do zakończenia kariery telewizyjnej – co oznaczało koniec epoki w sportowym komentarzu TVP.

Kariera Szaranowicza zaczęła się w Telewizji Polskiej w 1977 roku, kiedy to zadebiutował w magazynie „Teleranek”, zastępując Tomasza Hopfera. Już w 1983 roku stał się stałym elementem redakcji TVP i przez wiele lat komentował największe sportowe wydarzenia, w tym letnie i zimowe igrzyska olimpijskie, zyskując uznanie widzów swoją charyzmą i charakterystycznym głosem. Prowadził też popularne programy sportowe, jak „Studio Sport”, „Sportowa niedziela” i „Sportowa sobota”, a także autorskie cykle komentatorskie.

Podczas prezentacji ramówki wiosennej TVP pojawili się liczni przedstawiciele świata telewizji i show‑biznesu, jednak to obecność Szaranowicza wzbudziła największe emocje. Jego powrót na tego typu wydarzenie uznano za wyjątkowy moment, zważywszy na to, jak długo komentator unikał życia publicznego po ogłoszeniu choroby i odejściu z telewizji. Fani w mediach społecznościowych natychmiast zaczęli komentować jego wygląd oraz to, że mimo zdrowotnych trudności zdecydował się pojawić na tak ważnym wydarzeniu dla stacji.

W rozmowach sprzed kilku lat Szaranowicz ujawnił, że diagnoza była dla niego trudna, a praca w telewizji stała się coraz bardziej wymagająca z powodu narastających problemów neurologicznych. Choć nie ukrywał, że choroba niosła ze sobą wiele ograniczeń, starał się żyć normalnie i przyjmować publiczne wyzwania, jeśli tylko czuł, że może sobie z nimi poradzić.

Tymczasem jego pojawienie się na ramówce stało się dla wielu wzruszającym przypomnieniem o tym, jak ważną postacią był dla polskiej telewizji sportowej. Dla młodszych widzów Szaranowicz pozostaje jednym z symboli sportowego komentarza, który często towarzyszył najważniejszym chwilom w historii polskiego sportu.

Videos from internet