Doda bez ogródek o Edwardzie Miszczaku: „Zniszczył życie moim rodzicom”

Dorota „Doda” Rabczewska znów rozpaliła show‑biznesowe dyskusje – tym razem jej ostrą reakcję wywołały słowa Edwarda Miszczaka, dyrektora programowego Polsatu, który w niedawym wywiadzie bronił swojego prawa do nałożenia „bana” na Dodę w telewizji TVN. To nie była jedynie powierzchowna wymiana zdań – wokalistka przeszła do zdecydowanych słów i publicznie oskarżyła Miszczaka o coś znacznie głębszego i bardziej osobistego niż zwykła mediowa sprzeczka.

W trakcie promocji swojego nowego dokumentu „Doda”, który miał pokazać kulisy jej życia i kariery, reporterzy zapytali ją o reakcję na niedawne komentarze Miszczaka. Były dyrektor TVN, a obecnie Polsatu, wytknął jej „nielojalność” wobec stacji, po tym jak po zakończeniu ich wspólnego projektu reality show i współpracy przy „Doda. Dream Show”, piosenkarka pojawiła się potem w sylwestrowym programie konkurencyjnej telewizji.

Doda odpowiedziała bez ogródek, mówiąc, że nie potrafi zrozumieć logiki Miszczaka, który – jej zdaniem – nie tylko broni decyzji o karze, ale wręcz chełpi się skutkami działań sprzed lat, które miały, jak stwierdziła, dramatyczne konsekwencje dla jej rodziny. To właśnie w tym kontekście Rabczewska oświadczyła, że on „zniszczył życie moim rodzicom”, odnosząc się do kontrowersyjnego odcinka programu „Na językach”, w którym jej ojciec został przedstawiony w niekorzystnym świetle i który ostatecznie zakończył się sądowymi przeprosinami stacji TVN dla Pawła Rabczewskiego.

– Nie umiem się do tego odnieść, że ktoś cieszy się z tego, że dał bana i zniszczył życie moim rodzicom, a potem uważa, że jestem nielojalna, bo po kilku latach zagrałam gdzie indziej – mówiła Doda przed kamerami, podkreślając, że cała sytuacja wydaje jej się pozbawiona sensu.

Ostre słowa Rabczewskiej to kolejny akt w medialnym konflikcie, jaki od lat łączy ją z Miszczakiem i środowiskiem mediów, z którymi się niejednokrotnie ścierała. Przez lata jej relacje z telewizjami i osobistościami show‑biznesu pełne były skandali i głośnych spięć, a obecne oskarżenia tylko dolewają oliwy do ognia.

Doda nie ograniczyła się do samych emocji – w swojej odpowiedzi odniosła się również do działań innych gwiazd związanych wcześniej z Polsatem czy TVN, sugerując, że wybory artystów co do współpracy telewizyjnej powinny być traktowane bardziej elastycznie, a nie jako argument przeciwko lojalności.

Ten publiczny konflikt odwraca uwagę od premiery dokumentu i ponownie stawia piosenkarkę w świetle osoby, która nie boi się otwarcie mówić o niesprawiedliwościach, jakie – jej zdaniem – spotkały ją i jej najbliższych.

Videos from internet