Justyna Steczkowska odpowiada po słowach o Edycie Górniak: „specyficzna”? To wywołało emocje większe niż myślała

W polskim show‑biznesie znów zawrzało, a wszystko za sprawą nieoczekiwanej reakcji jednej z najbardziej charakterystycznych postaci rodzimej sceny muzycznej – Justyna Steczkowska. Artystka, która od lat bywa porównywana z inną legendą polskiej estrady, nie szczędziła ostatnio słów na temat swojej relacji z Edyta Górniak, określając ją w wywiadzie jako „specyficzną”, co błyskawicznie rozpaliło fanów i media społecznościowe do czerwoności.

Wszystko zaczęło się podczas rozmowy w popularnym podcaście Żurnalisty, gdzie Steczkowska została zapytana o to, jak naprawdę wygląda jej relacja z Górniak. Artystka nie unikała trudnych tematów i w pewnym momencie odniosła się do medialnych plotek o rzekomym konflikcie. Zamiast jednak tłumaczyć czy krytykować, postanowiła opowiedzieć o tym, jak postrzega swoją koleżankę po fachu. „Edi jest bardzo specyficzna” – stwierdziła wprost, a jej słowa szybko obiegły internet, wywołując falę komentarzy i domysłów.

Choć mogłoby się wydawać, że określenie „specyficzna” miało wydźwięk nieco chłodny lub nawet krytyczny, to sam kontekst wypowiedzi okazał się dużo bardziej skomplikowany. Steczkowska podkreśliła, że media wciąż próbują nakręcać między nimi „zadymę”, sugerując konflikt, na który ona sama nie patrzy w ten sposób. „Wiem, że media zawsze robią jakąś zadymę, że się nie lubimy. Ja tego tak nie widzę”, mówiła, tłumacząc, że każdy artysta ma swoją drogę, a różnice w charakterach czy podejściu do życia i pracy nie muszą oznaczać wrogości.

Artystka nie ograniczyła się tylko do stwierdzenia, że Górniak jest specyficzna. Poszła dalej, nazywając ją „piękną dziewczyną z talentem do śpiewania” i zaznaczając, że taka osobowość w branży muzycznej nie powinna dziwić. Jej słowa miały podkreślić raczej indywidualność i wyjątkowość niż jakąkolwiek antypatię. „To jest piękna dziewczyna, która ma talent do śpiewania, a to, że jest specyficzna? No, i co z tego? Każdy z nas jest jakiś” – dodała, starając się rozwiać wszelkie plotki o rzekomym konflikcie.

Co ciekawe, sama Górniak zareagowała na tę wypowiedź w sposób, który wielu fanów uznało za zaskakujący. Zamiast eskalować spór czy publicznie odpierać słowa Steczkowskiej, artystka przyjęła je jako komplement, tłumacząc, że bycie specyficznym może oznaczać niepodatność na manipulacje i kłamstwa, co jest jej zdaniem raczej zaletą niż wadą. Taka odpowiedź tylko dolała oliwy do ognia dyskusji w sieci, gdzie internauci zastanawiają się, czy za słowami obu gwiazd stoi napięcie, czy raczej obustronny szacunek okraszony unikalnymi cechami osobowości.

W konsekwencji cała sytuacja stała się jednym z najgorętszych tematów ostatnich dni w mediach społecznościowych. Fani obu artystek dzielą się swoimi opiniami, analizują każdy niuans wypowiedzi, a komentarze pod wpisami na Instagramie czy Twitterze aż kipią od emocji. Jedno jest pewne – ta wymiana zdań jeszcze długo będzie tematem rozmów w świecie polskiego show‑biznesu.

Videos from internet