Kacper Tomasiak nie przestaje zadziwiać świata sportu. 19‑letni skoczek narciarski z Bielska‑Białej stał się jedną z najgorętszych postaci Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 w Mediolanie i Cortinie, zdobywając aż trzy medale na jednej olimpiadzie, co jest wyjątkowym wyczynem w historii polskich skoków narciarskich.
Tomasiak wrócił z włoskich gór z dwoma srebrnymi krążkami – jednym zdobytym w konkursie indywidualnym na skoczni normalnej, drugim z Pawłem Wąskiem w rywalizacji duetów – oraz z brązem wywalczonym na dużej skoczni. Ten potrójny medalowy dorobek sprawił, że młody sportowiec już zapisał się złotymi zgłoskami w historii polskiego sportu.

Nie wszyscy jednak wiedzą, że sukces Tomasiaka ma swoje źródła w rodzinnej tradycji. 19‑latek wychowywał się w domu, gdzie skoki narciarskie były codziennością – jego ojciec, Wojciech Tomasiak, jest trenerem w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku i to właśnie on zaszczepił w synach miłość do tego sportu.
Kacper ma trzech braci i siostrę. Dwaj z nich – Konrad i Filip – poszli w ślady starszego brata i również trenują skoki narciarskie. 16‑letni Konrad ma już za sobą starty w mistrzostwach Polski na igielicie, gdzie plasował się w środkowej części stawki, a w obecnym sezonie startował w zawodach FIS Cup, gdzie tylko dwa razy awansował do drugiej serii. Starszeństwo w rodzinie i atmosfera sportowej rywalizacji sprawiają, że młodsi bracia żyją skokami od najmłodszych lat.

Jeszcze młodszy z braci, czteroletni Jan, jest zbyt mały, by myśleć o skokach, ale z pewnością już chłonie rodzinne opowieści o sukcesach starszego brata. W tej dynamice rodzeństwa wyróżnia się tylko siostra Kacpra, Emilia. W przeciwieństwie do braci dziewczyna nie podziela sportowej pasji swoich braci – jak przyznał ojciec, nie widzi siebie na skoczni i ma inne zainteresowania, choć rodzina wspiera ją w tym, co wybierze.
Rodzina Tomasiaków odgrywa ogromną rolę w życiu młodego medalisty. To do najbliższych Kacper zadedykował jeden z medali zdobytych na igrzyskach, podkreślając, jak bardzo ich wsparcie i wspólne lata treningów wpłynęły na jego sukces. Ta historia pokazuje, że za każdym wielkim sportowcem stoi nie tylko talent, ale też ludzie, którzy pomagali mu wyruszyć w drogę na sam szczyt olimpijski.