Sylwia Peretti, znana przede wszystkim z telewizyjnego programu Królowe życia i aktywna postać polskiego show-biznesu, po raz kolejny poruszyła swoich fanów bardzo osobistym gestem. Celebrytka, która od tragicznej śmierci swojego ukochanego syna Patryka nie pojawiała się często na pierwszych stronach gazet, właśnie zaprezentowała nowy tatuaż upamiętniający jego życie i datę jego urodzenia.
Trzy lata temu życie Peretti legło w gruzach, gdy jej syn zginął w wypadku samochodowym — samochód, którym jechał wraz z przyjaciółmi, dachował, a żaden z pasażerów nie przeżył tej tragedii. Od tamtej pory celebrytka żyje w cieniu bolesnej żałoby, rzadko udzielając się publicznie, a swoje media społecznościowe wykorzystuje głównie do upamiętniania syna i dzielenia się wspomnieniami.

Ostatnio na jej profilu na Instagramie pojawiły się zdjęcia nowego tatuażu wykonane na dłoni. Tatuaż przedstawia ciąg cyfr „12.05.99 7:25”, co jest datą i godziną urodzenia Patryka — momentem, który dla Sylwii Peretti na zawsze pozostanie jednym z najważniejszych w życiu. Dzięki temu minimalistycznemu, ale bardzo wymownemu wzorowi celebrytka podkreśliła, jak głęboko pamięć o synu jest zakorzeniona w jej sercu i jak silna więź ich łączyła.
Choć tatuaże są częścią osobistego wizerunku Peretti od dawna, ten ostatni ma dla niej wyjątkowe znaczenie — to nie ozdoba, lecz symbol żywej pamięci o ukochanym dziecku, który już nie ma jej przy sobie. W komentarzach pod postem nie brakuje słów wsparcia i wyrazów empatii od obserwujących, którzy dzielą się swoimi historiami związanymi z utratą bliskich.

Dla Sylwii Peretti ten gest to kolejny krok w procesie żałoby — sposób, by zachować obecność syna w codzienności i nosić ją dosłownie na własnej skórze. Przypomina jednocześnie, że miłość matki nie przemija wraz z odejściem, a pamięć pozostaje żywa poprzez najważniejsze chwile i wspomnienia, które zapisują się w sercu i na ciele.