Anna Lewandowska, znana trenerka i przedsiębiorczyni, po raz kolejny zaskoczyła fanów szczerym wyznaniem, które pojawiło się w jej najnowszym wywiadzie dla popularnego magazynu. Tym razem tematem rozmowy nie były diety, treningi ani rozwój kariery, lecz coś znacznie bardziej osobistego — relacje z przyjaciółkami, które, jak przyznała, bywają równie wymagające jak jej napięty grafik życia rodzinnego i zawodowego.

W rozmowie Lewandowska opowiedziała o wartościach, jakie stoją u podstaw jej długoletnich przyjaźni. To nie są znajomości powierzchowne, zawarte dla prestiżu czy korzyści — one rozpoczęły się jeszcze w czasach studenckich, kiedy przyszła trenerka uczęszczała na zajęcia warszawskiego AWF-u i jeszcze nie miała na koncie wielkich sukcesów sportowych ani rozpoznawalności w mediach. Te relacje przetrwały dekady zmian, przeprowadzek i rodzinnych zawirowań, a dziś są dla Anny prawdziwym podporządkowaniem się wartościom przyjaźni i wzajemnemu zrozumieniu.

„Pieniądze dzisiaj są, jutro może ich nie być” — powiedziała Lewandowska, podkreślając, że prawdziwe przyjaźnie nie znikają mimo zmieniających się okoliczności życiowych, takich jak dzieci, związki, praca czy nawet relokacje do innych krajów. Anna zaznacza, że dobro swoich bliskich znajomych uważa za jeden z najważniejszych priorytetów i dlatego zawsze stara się znaleźć dla nich czas, niezależnie od tego, gdzie aktualnie przebywa — czy to w Barcelonie, czy w Nowym Jorku.
W wywiadzie trenerka zdradziła też, że choć kontakt z nią bywa trudny — jej kalendarz jest bowiem wypełniony obowiązkami i projektami — to bliskie przyjaciółki nie odwróciły się od niej nawet wtedy, gdy ciężko było się do niej dodzwonić. Wręcz przeciwnie: one „łapią ją w biegu”, a Anna, kiedy tylko może, oddzwania i organizuje wspólne spotkania, często przy lampce wina, by porozmawiać o wszystkim, co dzieje się w ich życiu.
Lewandowska przyznała również, że jej koleżanki znają ją lepiej niż ktokolwiek inny — nawet lepiej niż jej mąż, Robert Lewandowski. To mocne i otwarte stwierdzenie świadczy o tym, jak głębokie więzi łączą ją z tymi kobietami i jak bardzo ceni sobie ich wsparcie oraz lojalność. Te słowa trenerki rzuciły nowe światło na to, jak wygląda życie prywatne jednej z najbardziej rozpoznawalnych Polek za granicą — nie tylko jako żony i matki, ale jako kobiety, która ceni sobie prawdziwe, szczere przyjaźnie ponad powierzchowne znajomości.