Doda, jedna z najbardziej barwnych postaci polskiej sceny muzycznej, wciąż nie kryje swojego rozgoryczenia wobec Jurka Owsiaka i organizacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, które jeszcze przez wiele lat były bliskie jej sercu. Choć finały WOŚP gromadzą co roku miliony Polaków i szturmem zdobywają media społecznościowe, artystka od 2018 roku konsekwentnie unika zaangażowania w tę akcję charytatywną, a jej komentarze w mediach społecznościowych i wywiadach wciąż rozpalają dyskusje wśród fanów i obserwatorów show‑biznesu.

Ostatni raz Doda była aktywnie związana z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy właśnie w 2018 roku. Wokalistka wielokrotnie przypominała, że od ponad dwóch dekad wspierała tę inicjatywę – koncertowała, oddawała na aukcje swoje nagrody i wyjątkowe przedmioty, angażując się w promocję zbiórki pieniędzy dla potrzebujących. Wszystko zmieniło się jednak po finałowym wydarzeniu transmitowanym wówczas przez TVN. Tam, jak sama wspominała, spotkała ją sytuacja, którą uznała za upokarzającą i niezasłużoną.
Doda opowiadała, że miała nadzieję pojawić się na antenie w programie WOŚP i znów podkręcić zainteresowanie licytacjami, które często przynosiły rekordowe kwoty. Tymczasem na miejscu nie wpuszczono jej do studia – „pocałowała klamkę”, jak to określiła w jednym z wywiadów. Według artystki był to efekt bana na jej osobę w związku z wcześniejszymi konfliktami z innymi mediami i osobami publicznymi, a mimo zaproszenia ze strony organizatorów Doda nie została dopuszczona do udziału, co uznała za brak szacunku i upokorzenie.

Najbardziej jednak zabolało ją to, że w tej sytuacji nie stanął za nią Jerzy Owsiak. Wokalistka otwarcie mówiła, że oczekiwała interwencji ze strony lidera WOŚP, który przecież zapraszał ją do współpracy i znał jej zaangażowanie w akcję. „Bardzo niehonorowe i nieprzyjacielskie” – takie słowa padały z jej ust w opowieściach o tamtym wydarzeniu, które nadal żyją w przestrzeni publicznej.
Po latach konfliktu temat wracał – Doda nie tylko odmawia wsparcia podczas kolejnych finałów, ale również w ostrych słowach komentuje swoją relację z Owsiakiem. W mediach społecznościowych przypominała, że przez lata pomagała WOŚP, aż do momentu, kiedy jej wkład został według niej zignorowany, a ona sama pozbawiona możliwości działania na rzecz potrzebujących przez decyzje telewizyjnych organizatorów.

Pomimo że Jerzy Owsiak publicznie przepraszał Dodę po tych wydarzeniach i zapewniał, że nie miał złych intencji, artystka trzyma się swojej decyzji i konsekwentnie unika wspierania fundacji w oficjalnych działaniach charytatywnych. To sprawia, że ich relacja pozostaje jednym z bardziej komentowanych i emocjonalnych tematów w polskim show‑biznesie, szczególnie w okresie finałów WOŚP, kiedy każdy gest wsparcia lub jego brak jest szeroko omawiany w mediach społecznościowych.