Tomasz Szczepanik, lider popularnego zespołu Pectus i znana twarz polskiej sceny muzycznej, ponownie elektryzuje media plotkarskie, ale tym razem nie przez koncerty czy występy telewizyjne, tylko dzięki swojej nowej inwestycji na słonecznej Teneryfie. Muzyk wraz z żoną, Moniką Paprocką-Szczepanik, zdecydowali się na zakup przestronnego apartamentu o powierzchni 130 metrów kwadratowych w jednym z najbardziej pożądanych zakątków Wysp Kanaryjskich — i to nie byle jakiego!

Nowa rezydencja Szczepaników to nie tylko imponująca liczba metrów. Dom zaprojektowany jest tak, by łącząc komfort rodzinnego życia z luksusem wakacyjnej enklawy, stać się idealnym miejscem na odpoczynek zarówno dla nich, jak i… dla turystów, gdy para jest w Polsce. Okazuje się bowiem, że apartament służy również jako źródło dodatkowego dochodu, ponieważ w ich nieobecności wynajmują go odwiedzającym Teneryfę urlopowiczom.
Główną dumą tej nieruchomości jest ogromny, około 60-metrowy taras, na którym znalazł się prywatny basen, strefa grillowa oraz miejsca do wypoczynku i relaksu. To właśnie tutaj Szczepanikowie spędzają najwięcej czasu, ciesząc się słońcem, widokiem palm i ciepłym klimatem Wysp Kanaryjskich.

Wnętrze apartamentu utrzymane jest w jasnej, nowoczesnej stylistyce, gdzie dominują biele, naturalne drewno i minimalistyczne formy. Znajduje się tam przestronny salon połączony z kuchnią, dwie sypialnie oraz eleganckie łazienki — wszystko tak zaplanowane, by zachować przestrzeń, światło i wakacyjny klimat nawet podczas codziennego funkcjonowania.
Szczepanikowie nie kryją, że Teneryfa od lat jest dla nich miejscem szczególnym — tam łapią dystans po intensywnych trasach koncertowych i łączą pracę z rodzinnym wypoczynkiem. Jak przyznała Monika, życie i praca zdalna w słonecznym klimacie oraz możliwość obcowania z naturą sprawiły, że zdecydowali się na większą przestrzeń niż ich poprzednia posiadłość na wyspie. Nie wykluczają nawet, że w przyszłości mogą tam zdecydować się na stały pobyt, kiedy ich dzieci dorosną.
Dla fanów muzyka i ich rodziny ta inwestycja to nie tylko kolejny krok w stronę luksusowego stylu życia, ale także dowód, że marzenia o azylu pod palmami można przekuć w rzeczywistość — bez rezygnacji z kariery i przywiązania do rodzinnego kraju
