Znów w życiu Marianny Schreiber doszło do burzliwego zwrotu akcji, który rozpalił internet i media społecznościowe do czerwoności. Celebrytka, znana z licznych spektakularnych momentów w życiu prywatnym, właśnie zdecydowała się ponownie zakończyć swój związek z Piotrem Korczarowskim, co sama ujawniła na swoim Instagramie, dzieląc się z obserwatorami szokującymi szczegółami ich relacji.

Fani pary jeszcze nie ochłonęli po ich ostatnim powrocie — przypomnijmy, że po rozstaniu w listopadzie 2025 roku para ogłosiła w styczniu, że ponownie jest razem po namiętnym pocałunku przed kamerami — a już teraz sytuacja znów wygląda dramatycznie. Marianna opublikowała screeny z rozmów Korczarowskiego z inną kobiecą osobą, które mają świadczyć o tym, że jej partner pisał do kogoś innego w czasie, kiedy deklarował jej miłość.
Co więcej, celebrytka ujawniła, że na 18 maja tego roku para miała zaplanowany ślub, a Korczarowski miał ją oświadczyć się podczas Wigilii! — ale te plany legły w gruzach, gdy Marianna dowiedziała się o tych prywatnych wiadomościach. W jednym z nich rzekomo miało znaleźć się wyznanie, że nie traktował jej jako „tej jedynej miłości”, mimo słodkich słów kierowanych do niej w tym samym czasie.

W swoich InstaStory Schreiber tłumaczyła, że nie chce dalej milczeć ani być przedstawiana jako ta „zła” w tej historii, i dlatego zdecydowała się na publikację rozmów, które – jak twierdzi – „złamały jej serce”. Podkreśliła też, że mimo tego, co między nimi było, nie zamierza dalej publicznie rozprawiać o wszystkich szczegółach, aby uszanować emocje, jakie włożyła w ten związek.
W dłuższym komentarzu celebrytka dodała również słowa życzenia dla Korczarowskiego — że ma nadzieję, iż dorósł do swoich przekonań i zasad, będąc konserwatywnym mężczyzną, jak sam się określał. Jednocześnie zaznaczyła, że naprawdę pragnęła, aby ich związek się udał i że miała wobec niego szczere intencje.

Ta historia to kolejna odsłona medialnych perypetii Marianny Schreiber, której życie osobiste zawsze budzi ogromne emocje i kontrowersje. Internauci niemal natychmiast zaczęli komentować jej wpisy oraz publikowane screeny, co tylko dolało oliwy do ognia i sprawiło, że temat znów króluje na portalach społecznościowych.