Emilia Komarnicka odpowiada na burzę w sieci — „To nie jest faworyzacja!”, mówi aktorka o udziale w Tańcu z Gwiazdam­i

Emilia Komarnicka, jedna z najgorętszych nazwisk polskiego show-biznesu, znów znalazła się w centrum uwagi, ale tym razem nie z powodu kolejnej roli czy romansów, lecz z powodu kontrowersji wokół jej udziału w nadchodzącej edycji „Tańca z Gwiazdam­i” Polsatu. Od momentu ogłoszenia, że aktorka dołączy do obsady programu, internet zapłonął – jedni kibicują, inni oskarżają, że jej udział jest niesprawiedliwy i świadczy o możliwych przywilejach względem reszty uczestników.

Fala krytyki, która przybrała na sile szczególnie na Instagramie i Facebooku, skupia się wokół jednej kwestii: że Emilia Komarnicka już wcześniej tańczyła profesjonalnie ze Stefano Terrazzino, znanym tancerzem i wielokrotnie chwalonym choreografem. To właśnie ta współpraca, trwająca od około 2,5 roku w teatrze przy spektaklu „Kto ma klucz”, dała jej realną szansę na rozwinięcie umiejętności tanecznych, które – jak twierdzą jej krytycy – mogą dawać jej przewagę nad innymi gwiazdami bez takiego doświadczenia.

W obliczu tej burzy komentarzy, sama Emilia postanowiła zabrać głos w mediach społecznościowych. W długim i emocjonalnym wpisie wyjawiła, że taniec od zawsze był dla niej czymś więcej niż tylko hobby – był częścią jej artystycznej duszy, która zaprowadziła ją najpierw na sceny teatralne, potem do szkoły aktorskiej, a teraz pod reflektory popularnego telewizyjnego show. „Taniec jest dla mnie arcyważny. To on zaprowadził mnie na scenę. Dla niego poszłam do szkoły aktorskiej, a potem… na lata go porzuciłam… Tyle, że pasje porzucone nie odpuszczają – wiercą dziurę w sercu i domagają się uznania” – napisała aktorka, tłumacząc, że to pragnienie powrotu do tańca, a nie chęć łatwego zwycięstwa, skłoniło ją do udziału w programie.

Komarnicka przyznała, że choć oglądała „Taniec z Gwiazdam­i” od lat i kochają go miliony widzów, dopiero teraz poczuła, że „czas powiedział: teraz”. Podkreśliła jednak, że nie chodzi o uprzywilejowanie, lecz o chęć podzielenia się swoją pasją, doświadczeniem i emocjami, jakie wiążą się z tańcem i telewizyjną sceną. W ten sposób aktorka próbowała uspokoić opinię publiczną, która nadal w sieci żywo komentuje jej każdy ruch.

Część widzów nie kryje jednak sceptycyzmu – internauci wciąż wracają do tematu „uczciwości” i porównują jej przeszłość sceniczną z mniej doświadczonymi uczestnikami, pytając, czy to wciąż pozostaje program rywalizacji, czy już gotowy spektakl z pewnymi faworytami. Niezależnie od tego, reakcje dowodzą, że Emilia Komarnicka stała się jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci tej edycji „Tańca z Gwiazdam­i”, zanim jeszcze pierwszy odcinek został wyemitowany.

Videos from internet