Katy Perry otrzymała niezliczone prezenty od fanów w ciągu swojej kariery, ale nic nie przygotowało jej na niezwykłą niespodziankę, którą otrzymała podczas niedawnego spotkania z fanami: spersonalizowaną figurkę Labubu z jej własną twarzą . Moment ten natychmiast stał się viralem, ukazując zarówno zaskoczenie gwiazdy popu, jak i jej charakterystyczne poczucie humoru.

Zdarzyło się to za kulisami po jednym z jej koncertów, kiedy fanka nieśmiało podeszła, trzymając w ręku małe, starannie zapakowane pudełko. Perry, znana z serdecznego podejścia do fanów, otworzyła je z ciekawością – tylko po to, by jej oczy rozszerzyły się, gdy wyciągnęła lalkę Labubu o rysach twarzy inspirowanych Katy Perry. Z ogromnymi oczami, efektownymi rzęsami i promiennym pop-artowym uśmiechem, figurka wyglądała jak kapryśna, lekko psotna wersja piosenkarki.

„O mój Boże – czy to ja?? ” – zaśmiała się, unosząc zabawkę do kamery i obracając ją w dłoniach. Fanka wyjaśniła, że spędzili tygodnie, dostosowując ten przedmiot kolekcjonerski do wizerunku Perry z jednej z jej kultowych er teledyskowych. Katy, daleka od przerażenia, z radością przyjęła tę dziwność. „To przerażające… i urocze. Uwielbiam to” – zażartowała.
Interakcja szybko rozprzestrzeniła się w mediach społecznościowych, szczególnie w społeczności kolekcjonerów zabawek, gdzie figurki Labubu ze świata POP MART słyną z rzadkości i osobliwego uroku. Fani chwalili pomysłowość stojącą za prezentem, nazywając go „najbardziej w stylu Katy Perry, jaki kiedykolwiek otrzymała Katy Perry”.
Obserwatorzy branży zauważyli, że moment ten podkreślił długotrwałą więź Perry z jej fanami — relację zbudowaną na zabawnej ekscentryczności, wspólnej kreatywności i gotowości do akceptowania nieoczekiwanego.
Na koniec Katy przytuliła lalkę i oznajmiła: „Wraca ze mną do domu”.
Niepowtarzalny moment Katy, zachowany w plastiku i czystej, popowej radości.