Jimmy Cliff — elektryzujący innowator reggae i aktor, którego głos niósł ze sobą dźwięki odporności, radości i buntu w takich klasykach jak „Many Rivers to Cross”, „You Can Get It If You Really Want” i „Vietnam” — zmarł w wieku 81 lat.
Cliff, wulkan duszy i ducha, stworzył kilka z najbardziej niezapomnianych utworów reggae, a dziś świat opłakuje stratę prawdziwego giganta muzyki.
Jeśli Boba Marleya często nazywa się „Bogiem reggae”, to Jimmy’ego Cliffa przez długi czas uważano za jego przewodnią postać — siłę napędową i transformacyjną, mimo że nigdy nie rościł sobie prawa do tego gatunku.
Jego niezapomniane wykonanie utworu „I Can See Clearly Now” w filmie „Cool Runnings ” i ponadczasowego „Many Rivers to Cross” ugruntowało jego pozycję globalnej ikony, której wpływ wykraczał daleko poza Jamajkę.
Wychodząc z głębokiego ubóstwa, przebił się z fazy zapomnienia i stał się pierwszą międzynarodową supergwiazdą reggae, torując drogę niezliczonym artystom i pomagając ukształtować ścieżkę, którą później podążył Marley.
Jego żona, Latifa Chambers, potwierdziła jego śmierć, mówiąc, że zmarł w wyniku ataku padaczki, który doprowadził do zapalenia płuc. Więcej szczegółów nie zostało ujawnionych. W wiadomości opublikowanej na jego mediach społecznościowych rodzina podziękowała fanom, mówiąc, że ich miłość była dla niego siłą przez całe życie.

„The Harder They Come” i globalny wpływ
Cliff pojawił się na tętniącej życiem scenie muzycznej Kingston jako nastolatek, szybko stając się częścią tego samego pokolenia talentów, które wydało na świat Boba Marleya, Petera Tosha i Tootsa Hibberta. Zainspirowany takimi artystami jak Stevie Wonder, Marvin Gaye i Miles Davis, był łagodny w życiu codziennym – ale wybuchowy na scenie.
„Reggae to czysta muzyka” – powiedział w 2022 roku w wywiadzie dla „Spin”. „Zrodziła się z walki klasy biedniejszej, z potrzeby szacunku i tożsamości”.
Jego kariera nabrała rozpędu w latach 70., kiedy zagrał rolę Ivana w filmie „The Harder They Come” , mrocznej historii o młodym muzyku, którego bezlitosny przemysł muzyczny wpędził w przestępczość. Film, głęboko osadzony w jamajskich realiach społecznych, stał się pierwszym dużym międzynarodowym sukcesem filmowym w tym kraju i przyczynił się do globalnego wzrostu popularności reggae.
Ścieżka dźwiękowa – uważana obecnie za jedną z najlepszych w historii – zawierała utwory Cliffa, w tym „Sitting in Limbo” i nieśmiertelny „Many Rivers to Cross”, napisane w jednym z najtrudniejszych okresów jego życia.

Dziedzictwo, które ukształtowało pokolenia
Choć album „The Harder They Come” był dla niego globalnym przełomem, Cliff kontynuował tworzenie muzyki przez dekady, współpracując z takimi artystami jak Rolling Stones, Annie Lennox, Wyclef Jean, Sting i wieloma innymi. Jego hity miały wpływ na ruchy polityczne, inspirowały covery Johna Lennona, UB40 i Cher oraz przybliżyły reggae milionom ludzi.
W ciągu swojej kariery zdobył dwie nagrody Grammy, siedem nominacji, miejsce w Rock and Roll Hall of Fame i prestiżowy jamajski Order of Merit. Montego Bay zmieniło nawet nazwę swojego kultowego pasa turystycznego na Jimmy Cliff Boulevard.
Jego późniejsze albumy podtrzymywały jego kreatywność, a jego twórczość pozostała podstawą twórczości muzyków i fanów na całym świecie.

Straciliśmy nie tylko legendę, ale i filar reggae oraz jednego z największych ambasadorów kultury Jamajki.
Spoczywaj w pokoju, Jimmy Cliff – Twój głos, Twoja pasja i Twoje dziedzictwo będą rozbrzmiewać na zawsze.