Ujawniono przewidywaną datę zwolnienia Seana „Diddy’ego” Combsa z więzienia — zaledwie kilka tygodni po tym, jak Biały Dom zaprzeczył doniesieniom sugerującym, że były prezydent Donald Trump rozważał zamianę wyroku skompromitowanego potentata muzycznego.
Combs, który otrzymał wyrok 50 miesięcy (nieco ponad cztery lata) więzienia za dwa zarzuty przewożenia osób w celu uprawiania prostytucji, ma zostać zwolniony 8 maja 2028 roku, zgodnie z informacjami Federalnego Biura Więziennictwa. Ten harmonogram uwzględnia czas spędzony w federalnym zakładzie karnym w Brooklynie od czasu aresztowania we wrześniu 2024 roku. Zgodnie z ustawą First Step Act, Combs może potencjalnie skrócić swój wyrok, zaliczając na poczet dobrego zachowania.
Założyciel wytwórni Bad Boy Records pozostaje w areszcie w Brooklynie, oczekując na przeniesienie do stałego ośrodka. Jego głośny proces, który rozpoczął się w maju 2024 roku, dotyczył zarzutów spisku w celu wymuszenia okupu oraz transportu do celów prostytucji. Chociaż nie przyznał się do winy i zaprzeczył wszystkim zarzutom, sędzia federalny ostatecznie skazał go 3 października na 50 miesięcy więzienia, grzywnę w wysokości 500 000 dolarów oraz pięć lat zwolnienia warunkowego po pozbawieniu wolności.
Werdykt został przez wielu uznany za częściowe zwycięstwo Combsa, ponieważ został uniewinniony z poważniejszych zarzutów – handlu ludźmi w celach seksualnych i wymuszeń – które mogłyby skutkować karą dożywotniego pozbawienia wolności. Pełne skazanie za te zarzuty mogłoby oznaczać nawet 20 lat więzienia.

Combs złożył już apelację od wyroku skazującego i kary. Jednocześnie ubiega się o ułaskawienie w ramach prezydenckiego ułaskawienia, które podobno zostało złożone na początku tego miesiąca. Prezydent Trump, który wcześniej ułaskawił kilka osób publicznych, w tym raperów Lil Wayne’a, Kodaka Blacka i NBA YoungBoya, a także gwiazdy reality show Todda i Julie Chrisley, potwierdził, że Combs otrzymał prośbę o ułaskawienie.
Szybko pojawiły się plotki, że Trump może rozważać zamianę kary, ale Biały Dom stanowczo odrzucił te doniesienia. „Doniesienia TMZ nie mają nic wspólnego z prawdą” – powiedział rzecznik prasowy Entertainment Weekly . „Ostateczne decyzje w sprawie ułaskawień i zamiany kary podejmuje prezydent, a nie anonimowe źródła”.
Pomimo zaprzeczeń, TMZ podtrzymuje swoją pierwotną wersję wydarzeń, twierdząc, że informacje uzyskane od „wysoko postawionego urzędnika Białego Domu” są nadal dokładne.