Artystka Frances Segelman, która spędziła wiele godzin pracując prywatnie z królową Elżbietą nad stworzeniem idealnego rzeźbiarskiego podobizny jej twarzy, wyjawiła, dlaczego tętniące życiem ulice za Pałacem Buckingham często wywoływały u królowej „niepokój”.
Według Frances, podczas jednego z wyjść królowej, „samochody jeździły wokół Pałacu Buckingham. Królowa bardzo się martwiła, że ktoś może zostać potrącony”.
Wspominała słowa królowej: „Naprawdę się o to martwię. Martwię się bardzo, bo robią zdjęcia i nie patrzą, dokąd idą”.

Centralne położenie Pałacu Buckingham – tuż obok parków królewskich, takich jak Green Park i Hyde Park – sprawia, że jest on popularnym miejscem turystycznym. To może być jeden z powodów, dla których książę William i Kate Middleton podobno nigdy nie planują się tam przeprowadzić, nawet gdy zostaną królem i królową.
Zamiast tego, książę i księżna Walii prawdopodobnie przeniosą się do Forest Lodge, ośmiopokojowego domu w Great Windsor Park. Może on pozostać ich „stałym domem”, a Pałac Buckingham będzie służył jedynie jako ich londyńska siedziba, gdy zajdzie taka potrzeba.
Frances miała nie tylko szczęście, że mogła rzeźbić zmarłą królową, ale także tworzyć popiersia księcia Filipa i króla Karola. Wspominając czas spędzony z nieżyjącym księciem Edynburga, powiedziała: „Byłam zdenerwowana, więc żeby przełamać lody, powiedziałam mu: »Chyba się uśmiechnę«. Absolutnie tego nie chciał. Powiedział: »Absolutnie nie. Nienawidzę tych wszystkich tandetnych portretów i rzeźb«”.
Mimo tego momentu Frances wspomina księcia z czułością, opisując go jako „bardzo pogodnego… Rozmawiał ze mną także o wyjazdach na malownicze wakacje”.
Miała rzadki zaszczyt spędzić prywatne chwile z dwoma monarchami i rzeźbić Karola, gdy był jeszcze księciem Walii. Ich cztery sesje odbyły się w jego rezydencji, Highgrove. Mówiąc o obecnym królu, Frances dzieliła się z nim wyłącznie ciepłymi słowami.
Opisała króla Karola jako „niezwykle troskliwego i troskliwego człowieka”, który rozmawiał z nią o sprawach światowych. „Mówił o pokoju, martwiąc się o wszystkich. Wydawał się bardzo, bardzo wyjątkową, troskliwą osobą. A także bardzo wrażliwą” – wspominała.