Wygląda na to, że retrogradujący Merkury polubił 40-letnią Katy Perry. Po rozstaniu z Orlando Bloomem, Perry znalazła się w centrum głośnego skandalu – a wszystko przez sztukę.
W 2024 roku piosenkarka nakręciła teledysk do swojego utworu „Lifetimes” na wydmie na hiszpańskiej wyspie Espalmador. Problem? Ups – to chroniony rezerwat przyrody, do którego wstęp jest zabroniony ze względu na ochronę dzikiej przyrody. Firma produkcyjna Perry’ego nie uzyskała jednak wymaganego zezwolenia.

W rezultacie rząd Balearów nałożył na ekipę gwiazdy grzywnę w wysokości 6001 euro. Capitol Records twierdzi, że „lokalna firma produkująca materiały wideo zapewniła ich o uzyskaniu wszystkich niezbędnych zezwoleń”. W rzeczywistości jedno z pozwoleń było wciąż weryfikowane, ale ekipa filmowa otrzymała ustną zgodę na rozpoczęcie prac.
Co ciekawe, teledysk do „Lifetimes” został zainspirowany córką Katy, Daisy Dove Bloom. Teledysk zgromadził już 14 milionów wyświetleń na YouTube.