Światowej sławy amerykańska ikona popu Jennifer Lopez w poniedziałek w Stambule stanęła w obliczu nieoczekiwanego zdarzenia, gdy początkowo odmówiono jej wstępu do butiku Chanel, który podobno był już w pełni zapełniony.
Według tureckich mediów, dzień przed koncertem, podczas wizyty w parku Istinye – jednym z głównych centrów handlowych Stambułu – ochroniarz powstrzymał Lopez przed wejściem do sklepu Chanel. Spokojnie przyjęła sytuację, mówiąc: „Dobra, nie ma problemu” i odeszła bez protestu.

Później pracownicy Chanel zaprosili ją z powrotem do środka, ale Lopez grzecznie odmówiła.
Jak ujawniły źródła, pomimo incydentu z Chanel, piosenkarka udała się na długie zakupy do pobliskich luksusowych sklepów Celine i Beymen, wydając na nie dziesiątki tysięcy dolarów.
Tymczasem przygotowania do koncertu Lopeza w Stambule idą pełną parą, zapowiadając jeden z największych koncertów w Turcji w tym roku. Scena, inspirowana słynnymi siedmioma wzgórzami Stambułu, została w całości zbudowana na zamówienie w Turcji, ma długość 72 metrów i została zmontowana z materiałów dostarczonych 70 ciężarówkami.

Zespół techniczny złożony z 187 osób rozstawił 800 świateł, 184 głośniki i kolosalny ekran LED o rozdzielczości 20 000 pikseli. Dodatkowo, 1500 pracowników pracuje za kulisami, aby zapewnić bezproblemowy przebieg wydarzenia.
Przystanek w Stambule w ramach trasy „Up All Night: Live in 2025” przyciąga fanów z całej Turcji i krajów sąsiednich, a bilety zostały niemal całkowicie wyprzedane.