Oddany pies łagodnie uspokaja płaczące dziecko, oferując mu swoją najcenniejszą zabawkę.

Jest jedna wyjątkowa rzecz, której Brutus, bulmastif z północnej Kalifornii, nie chce zniszczyć: jego ukochany „puszek”.

„Puszek” to miękka, żółta zabawka, którą Brutus stale nosi w pyszczku. „To jedyna zabawka, której nie rozszarpał w mniej niż pięć minut” – powiedziała jego właścicielka, Bonnie Michalek, w wywiadzie dla The Dodo.

Pomimo skłonności do rozrywania swoich zabawek, Brutus jest niesamowicie lojalny i łagodny.

  

Bonnie i jej mąż adoptowali Brutusa w 2016 roku, po przeprowadzce do domu wystarczająco przestronnego dla psa dużej rasy. „On jest jak moje pierwsze dziecko” – powiedziała Bonnie, choć teraz dodaje „pierwsze”, ponieważ niedawno, zaledwie jedenaście tygodni temu, urodziła ich synka, Kaydena.

Już przed narodzinami Kaydena Brutus zdawał się wyczuwać, że coś się zmienia.

„Domyślił się, że jestem w ciąży, zanim ja sama się zorientowałam” – wyznała Bonnie. „Kiedy mój mąż pracował na nocną zmianę, Brutus odmawiał spania w swojej klatce”. Nawet po tym, jak wyregulował klatkę, żeby była wygodniejsza, Brutus nadal upierał się, żeby zostać przy niej. Z perspektywy czasu Bonnie uważa, że próbował ją chronić.

   

Jako oddany „maminsynek” Brutus brał udział w każdym etapie przygotowań rodziny do przyjścia dziecka.

Podczas gdy Bonnie była w szpitalu, rodząc Kaydena, Brutus został z rodzicami. Kiedy wrócili, żeby go zabrać do domu, Bonnie zadbała o to, żeby poświęcił mu chwilę uwagi, zanim poznał nowego członka rodziny. „Ominął mojego męża i podszedł prosto do Kaydena” – wspominała. „Od razu chciał go pocałować i przytulić”.

  

Od tego dnia Brutus nie odstępował Kaydena na krok.

Za każdym razem, gdy dziecko płacze, Brutus wie, co zrobić: przynosi mu swój najcenniejszy skarb – puszystego misia.

„Podaje Kaydenowi swoją ulubioną zabawkę, żeby spróbować go pocieszyć” – wyjaśniła Bonnie.

Ta zabawka zawsze przynosiła Brutusowi radość i teraz ma nadzieję, że przyniesie ją to samo jego młodszemu bratu. (Choć oczywiście mleko nadal jest na szczycie listy rzeczy, które dziecko lubi najbardziej).

 

Cała rodzina z niecierpliwością czeka na nadchodzące przygody.

„Każdego lata jeździmy na kemping do naszego rodzinnego domku i Brutus zawsze to uwielbiał. Jeżdżę tam od dziecka” – powiedziała Bonnie. „Teraz nie mogę się doczekać, żeby zabrać ze sobą też Kaydena”.

Teraz, gdy Kayden jest częścią rodziny, wszyscy się przystosowują i dorastają, a Brutus dowiaduje się, że niektóre zabawki, nawet te, które nie są przeznaczone dla psów, są przeznaczone do dzielenia się. 💛🐾👶

Videos from internet