Pięć lat temu Jana Muratowa, młoda kobieta z Ставрополя, śmiało opowiedziała o swojej życiowej walce z rzadką chorobą genetyczną — гемангиомой na nosie — w serialu na Żywo.
Pomimo przeniesione 16 operacji, guz uparcie pozostawała na miejscu. W rzeczywistości, ostatnie dwie procedury pogarszało jej stan, powodując jeszcze większy ból i pozbawiając jej nadziei. Pojawienie się w show wydawało się jej ostatnia szansa znaleźć pomoc.

Jej historia poruszyła wielu, w tym grupę miłosiernych lekarzy w jednej z wiodących klinik w Moskwie. Zaproponowali leczyć Janowi za darmo, dając jej szansę na powrót do zdrowia.
Od tamtej pory podróżuje tam i z powrotem między Ставрополем i Moskwą, przenosząc wiele operacji. Jej wytrwałość początek przynosić owoce — dziś guz znacznie się zmniejszył, pozostały tylko niewielkie obrzęki i blizny. Jej zdrowie się poprawiło, a wraz z nim – jej pewność siebie i siła.

Choć jej medyczny droga nie jest ukończony — jej, być może trzeba będzie jeszcze trzy lub cztery operacje, — Jana zachowuje optymizm. Po wyjściu show na antenie otrzymała morze wsparcia. Obcy ludzie zwracali się do niej z dobrymi słowy, dzielili podobne doświadczenia, a niektórzy nawet proponowali, by spotkać się z nią osobiście, inspirowane jej odwagi.

Teraz Jana łączy pracę z obecnym leczeniem. Jej następna operacja wyznaczona na początek jesieni, a ona jest zdeterminowana, aby doprowadzić proces do końca. Jak tylko jej zdrowie jest w pełni przywrócona, ona ma nadzieję zmienić stronę i skupić się na jego marzenie — zbudować karierę, znaleźć miłość i pewnego dnia założyć własną rodzinę.