Gdy Rosemary Tym zaadoptowała Daisy, mieszaniec pit bulla z Ośrodków opieki nad zwierzętami w Nowym Jorku, ona i wyobrazić sobie nie mogłam, jak bardzo zmieni się życie psa — i jej własna —.
Najpierw Daisy, wydawało się, że świetnie się przyzwyczajałam. Wydawała się szczęśliwa w swoim nowojorskim mieszkaniu. Ale kilka tygodni później Rosemary, po powrocie do domu, zobaczyłam wstrząsający widok: Daisy drżała na podłodze ze strachu.
Stało się jasne, że Daisy coś mocno przeraziło. Wizyta u weterynarza potwierdził, że ona cierpi z powodu strachu rozłąki. Chociaż leki pomogły jej chwilowo uspokoić, nie pomogły poradzić sobie z głębokim poczuciem samotności.

„Zaczęła bać się być sama” – powiedziała Rosemary People. „Próbowała zablokować drzwi po naszych porannych spacerów, jakby bała się, że nie wrócę”.
Chcąc znaleźć najlepsze rozwiązanie dla swojej ukochanej towarzyszka, Rosemary zwróciła się do czegoś znajomego – wychowanie kociąt. Jako wieloletni wolontariat ASPCA, wiedziała, że Daisy w przeszłości miała szczególne przywiązanie do potomstwa zwierząt.
„Ona zawsze lubiła być dla nich matką”, – powiedziała Rosemary.

Dlatego gdy pojawiła się możliwość wziąć na wychowanie dwóch maleńkich miesięcznych kociąt w imieniu Hummus i Hani, ona nie wahała się. Umieszczenie kociąt do oddzielnego pomieszczenia, aby pomóc im dostosować się, Rosemary stopniowo zapoznała ich z Daisy.
Komunikacja była natychmiastowa i растопила serce.
„Za dwa dni kocięta już obejmowaliśmy się z Daisy, pozwalały jej opiekować się nimi, a nawet лазали za nią” – powiedziała Rosemary.

Widząc kwitnące relacje, Rosemary podjęła brzemienną w skutkach decyzję — ona oficjalnie zaadoptowała kociąt, zmiana nazwy ich w Tulipan i Sparkle.
„Adoptowałam ich, bo ich związek z Daisy była po prostu magiczna”, – wyjaśniła.
Od tamtej pory niepokój Daisy znacznie się poprawiła. Obok niej jej bracia i siostry-koty i już nigdy więcej nie panikuje, gdy Rosemary odchodzi.
Tulipan, w szczególności, wydaje się, czuje niepokój Daisy. „Zanim wychodzę z mieszkania, Tulipan kładzie się na łóżko Daisy i Daisy dołącza do niej” — powiedziała Rosemary. „Jakby Tulipan wie dokładnie, czego potrzebuje”.
To, co zaczęło się jako smutna historia strachu i izolacji, przekształciło się w historię pocieszenia, miłości i uzdrowienia. Dzięki dwóm malutkim kocięta Daisy teraz mieszka na co dzień w radości — i jej futrzany rodzina obok niej.