Amerykańska gwiazda reality TV, aktorka i przedsiębiorczyni Kim Kardashian jest gotowa zeznawać w paryskim sądzie przeciwko tak zwanym „Grandpa Robbers” — staremu gangowi, który ukradł jej biżuterię wartą 10 milionów dolarów podczas szokującego napadu w 2016 roku.
Proces rozpoczął się 29 kwietnia przed paryskim sądem karnym, ale Kardashian mogła wziąć w nim udział dopiero teraz ze względu na trwające studia prawnicze w Kalifornii.

Członkowie gangu, obecnie w większości w wieku 60-70 lat, to doświadczeni przestępcy — każdy z nich ma za sobą wiele wyroków skazujących. Twierdzili, że nie mieli pojęcia, jak sławna jest Kardashian. Jeden z oskarżonych zdał sobie sprawę ze swojego poziomu sławy dopiero po tym, jak jego żona zobaczyła relację z napadu w wiadomościach następnego dnia.
Kradzież, uważana za największą kradzież dokonaną na osobie prywatnej we Francji w ciągu ostatnich dwóch dekad, miała miejsce podczas Paris Fashion Week. Kardashian zatrzymała się w ultraluksusowym Hotel de Pourtalès, popularnym miejscu wśród gwiazd, gdzie pokoje kosztowały do 17 000 dolarów za noc.
![]()
3 października 2016 r. Kardashian, która była sama w swoim apartamencie, odebrała telefon od kogoś podającego się za policjanta. Na monitorze ochrony zobaczyła mężczyzn w mundurach i otworzyła drzwi — pozwalając złodziejom wbiec do środka. Wzięli concierge’a jako zakładnika, związali go i Kardashian i splądrowali jej pudełka z biżuterią. Jeden z rabusiów trzymał ich na muszce, podczas gdy pozostali ukradli biżuterię, w tym 18-karatowy pierścionek zaręczynowy od jej ówczesnego męża Kanye Westa, wyceniony na około 4 miliony dolarów.
Kradzież głęboko zmieniła sposób, w jaki rodzina Kardashianów dzieliła się swoim życiem w mediach społecznościowych. Wcześniej Kim, jej matka i siostry często zamieszczały aktualizacje dotyczące swoich codziennych zajęć. To właśnie dzięki tym postom rabusie dowiedzieli się o pierścionku.
Chociaż gang został aresztowany trzy miesiące później — częściowo dzięki licznym odciskom palców, które pozostawili na miejscu zdarzenia — odzyskano bardzo niewiele skradzionych przedmiotów. Policja podejrzewa, że kierowca Kardashian działał jako informator. Uważa się, że skradziona biżuteria została przetopiona i sprzedana.
W przypadku skazania większość starszych oskarżonych może trafić do więzienia na długie wyroki. Proces trwał prawie dekadę, zanim trafił do sądu z powodu opóźnień spowodowanych pandemią COVID-19 i zaległości w ważnych sprawach w systemie prawnym Francji.