„Nawiedzony” dom, w którym zmarła aktorka Brittany Murphy, jest już na sprzedaż.

Rezydencja w Hollywood, znana ze swojej „przeklętej” reputacji, jest teraz wystawiona na sprzedaż. Pierwotnie należała do Britney Spears, która później się wyprowadziła, twierdząc, że dom jest „pełen złych duchów”, a w 2003 roku została sprzedana aktorce Brittany Murphy za 3,85 miliona dolarów. Sześć lat później, 20 grudnia 2009 roku, Murphy zmarła tragicznie w wieku 32 lat w tajemniczych okolicznościach (późniejsze śledztwo wykazało, że przyczyną śmierci było zapalenie płuc). Zaledwie pięć miesięcy później jej 40-letni mąż Simon Monjack również niespodziewanie zmarł w tym samym domu.

Matka Monjacka, Linda, ujawniła później, że w domu odkryto pleśń i podzieliła się z prasą informacją, że jej syn przed śmiercią miał halucynacje, gdyż wierzył, że coś pełza mu pod skórą.

Obecni właściciele kupili rezydencję w 2020 roku i sprzedają ją za 17,9 miliona dolarów za pośrednictwem agenta nieruchomości Davida Parnesa z Carolwood Estates, wiodącej agencji na rynku nieruchomości w Los Angeles.

Co ciekawe, zarówno Spears, jak i Murphy wspominali, że mieli wrażenie, że w domu panuje coś nie z tego świata.

Videos from internet