Film Anora stał się jedną z najbardziej komentowanych premier roku. Historia nowojorskiej striptizerki, która zakochuje się w synu rosyjskiego oligarchy, oczarowała miliony widzów i przyciągnęła uwagę celebrytów. Występy Mikayli Madison, Marka Eidelsteina i Jurija Borisowa zostały docenione przez wielu znanych krytyków filmowych.
Teraz Pamela Anderson podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat filmu. 57-letnia gwiazda Baywatch przyznała, że miała mieszane, „słodko-gorzkie” uczucia co do roli Mikayli Madison. Wyraźne sceny z udziałem aktorki sprawiły, że Pamela poczuła się zdezorientowana.

„Kiedy oglądałam ten film, nie wiedziałam nawet, co myśleć. Jest tam tyle nagości i seksu, że pomyślałam: 'Dziewczyno, po prostu chcę cię stamtąd wyciągnąć i mocno przytulić’” – powiedziała Pamela w odcinku programu Actors on Actors w Variety . Pochwaliła jednak występ młodej aktorki.
Anderson wyjaśniła, że utożsamia się z historią Anory , ponieważ widziała podobne sytuacje w prawdziwym życiu. Zna ludzi pracujących w branży seksualnej, którzy próbowali wrócić do normalnego życia. Aktorka również utożsamiła się z główną bohaterką, ponieważ przez wiele lat była obiektem pożądania wielu mężczyzn.

Mikayla dodała, że była przygotowana do swojej roli, a na planie panowała pozytywna atmosfera. Do scen intymnych ona i Mark Eidelstein otrzymali koordynatora intymności, aby upewnić się, że czują się komfortowo.
Anora otrzymała w tym sezonie wiele nagród filmowych. Yuri Borisov został nominowany do Złotego Globu w kategorii Najlepszy Aktor Drugoplanowy, a film jest również uważany za jednego z głównych kandydatów do Oscara.