Jak podają urzędnicy, 13-letni chłopiec został okrzyknięty „małym bohaterem” po tym, jak przejął kontrolę nad autobusem szkolnym i bezpiecznie go zatrzymał, gdy kierowca zemdlał.
Dillon Reeves, uczeń szkoły Carter Middle School, jechał autobusem z 66 innymi uczniami w Michigan, gdy kierowca nagle stracił przytomność. Gdy autobus skręcił w kierunku nadjeżdżającego ruchu, Dillon szybko podbiegł do przodu, nacisnął hamulce i zatrzymał autobus na ruchliwej drodze.

Gdy kierowca powiadomił biuro transportu, że musi zjechać na pobocze, Dillon wkroczyła do akcji. Nagranie wideo pokazuje moment, w którym kierowca zaczęła się wachlować, a Dillon krzyknęła: „Ktoś niech zadzwoni pod 911. Natychmiast!”
Lokalni urzędnicy chwalili szybkie myślenie i odwagę Dillona. „W ciągu moich ponad 35 lat pracy w edukacji był to niezwykły akt odwagi i dojrzałości z jego strony” — powiedział Robert Livernois, superintendent Warren Consolidated Schools. „To był dla nas dobry dzień”.
Przyczyna choroby kierowcy autobusu nadal nie jest znana.
Rodzice Dillona wyrazili dumę ze swojego syna. „Mamy małego bohatera” – powiedział jego ojciec, Steve. „Jeździ po wiejskich drogach ze mną odkąd miał 4 lata… Jest dobrym kierowcą”.
Matka Dillona również wyraziła swoją dumę na Facebooku, pisząc: „On jest już w domu i wszyscy są cali, a to wszystko dzięki Dillonowi!!!” Dla Dillona jednak był to po prostu kolejny dzień, nieświadomy, że tak wiele osób jest dumnych z jego odwagi.