Hollywoodzki amant o brytyjskich korzeniach wziął udział w premierze filmu Kraven the Hunter w Nowym Jorku. Projekcja odbyła się w kinie AMC Lincoln Square Theatre na Manhattanie. Aaron miał na sobie czarną satynową koszulę bez krawata, z rozpiętymi górnymi guzikami, brązowy aksamitny żakiet, czarne spodnie i sznurowane buty. Jego dodatki obejmowały kilka kolczyków, dwa złote łańcuszki, masywne złote zegarki i szeroki pierścień na serdecznym palcu.
Do Aarona dołączyła jego żona, Sam. 57-letnia aktorka, reżyserka i scenarzystka miała na sobie sukienkę midi w kolorze wina ozdobioną kryształkami, które podkreślały jej szczupłą sylwetkę. Do tego założyła czarne rajstopy i bordowe buty z kwadratowymi noskami i paskami na kostce. Reżyserka Pięćdziesięciu twarzy Greya zdecydowała się na minimalistyczne dodatki — proste kolczyki i delikatny pierścionek.

Na czerwonym dywanie aktorowi nagrodzonemu Złotym Globem po raz pierwszy towarzyszyły dorosłe pasierbice — 26-letnia Angelica i 18-letnia Jessie z poprzedniego małżeństwa Sama z handlarzem dziełami sztuki Jayem Joplingiem. Starsza córka miała na sobie białą koszulę i czarny kostium ze spodniami, podczas gdy młodsza wybrała błyszczącą srebrną sukienkę do ziemi na cienkich ramiączkach.

Aaron Johnson i Sam Taylor-Wood poznali się na planie filmu Nowhere Boy w 2009 roku, gdy aktor miał 18 lat, a reżyser 41. Pod koniec tego roku para ogłosiła swoje zaręczyny. Pobrali się latem 2012 roku i zmienili swoje nazwiska na Taylor-Johnson. Para ma dwie córki — 14-letnią Wyldę i 12-letnią Romy.
Aktor, który grał Wrońskiego w hollywoodzkiej wersji Anny Kareniny u boku Keiry Knightley, wyznał, że przestał pić na dwa lata podczas kręcenia nowego filmu akcji. „Po zakończeniu zdjęć poczułem się tak dobrze, że zjadłem całą pizzę i wypiłem zimne piwo z beczki. To była najlepsza rzecz, jaką kiedykolwiek piłem. Niedługo potem zacząłem wyglądać jak balon, ponieważ mój żołądek nie był do tego przyzwyczajony!”

Aaron wyjaśnił również, dlaczego on i jego żona Sam chronią swoje dzieci przed publiczną uwagą. „Świadomie żyjemy za murami, zarówno dosłownie, jak i w przenośni. Nigdy nie zobaczysz naszych dzieci ani żadnej z naszych najbardziej prywatnych chwil w mediach społecznościowych ani w prasie. Mamy życie zawodowe i życie osobiste i trzymamy je oddzielnie” — powiedziała Taylor-Johnson.