37-letnia Blake Lively bez wysiłku przykuła uwagę wszystkich na wydarzeniu w Los Angeles County Museum of Art. I nie jest to zaskoczeniem, ponieważ jej wygląd był naprawdę uderzający.
Blake wyszła w olśniewającej złotej sukience australijskiej marki Tamary Ralph, ozdobionej metalowymi płytkami i łańcuchami oraz zdobionej kryształowymi detalami z topazu. Na sukience swobodnie zarzuciła długą, obszerną pelerynę w kolorze szafranu z bufiastymi rękawami. Ale być może największe wrażenie zrobił nie tylko strój, ale i jej figura, którą z dumą eksponowała, pozwalając pelerynie opaść. Góra sukienki ledwo zakrywała jej obfity biust, a spódnica była niesamowicie krótka.

Warto zauważyć, że sukienka Blake wyglądała tak oszałamiająco, częściowo dlatego, że podkreślała jej wciąż krągłe ciało po porodzie, które pozostało pełniejsze w porównaniu do jej sylwetki sprzed ciąży. Wygląda na to, że Blake jest całkiem zadowolona z tego, jak wygląda teraz. Aktorka bez ogródek akceptuje swoje krągłości i nie spieszy się z utratą wagi po urodzeniu czwartego dziecka.

Przypomnijmy, że Blake ogłosiła, że spodziewa się kolejnego dziecka we wrześniu ubiegłego roku. W połowie stycznia pojawiła się wiadomość, że urodziła po raz kolejny. Jednak ani Blake, ani jej mąż, 48-letni Ryan Reynolds — którego poślubiła w 2012 roku — nie ujawnili płci ani imienia dziecka. Plotka głosi, że powitali na świecie swoją czwartą córkę. Jeśli to prawda, mała dołączy do jej trzech sióstr: 8-letniego Jamesa, który ma tradycyjnie męskie imię; 6-letniej Ines; i 3-letniej Betty.