Niedawno Jennifer Lopez znalazła się w dość niezręcznej sytuacji i nie potrafiła zachować swojego zwykłego opanowania przed fanami. Ten incydent miał miejsce podczas kolacji w restauracji, kiedy fan zadał jej pytanie, które ją rozwścieczyło, co skłoniło ją do nagłego opuszczenia lokalu, zostawiając niedojedzony posiłek.
Fani byli zaskoczeni tą reakcją, ponieważ wierzyli, że w wieku 55 lat Jennifer nauczyła się zachowywać spokój w trudnych sytuacjach. Nawet po rozpadzie małżeństwa z Benem Affleckiem szybko wróciła do publicznych występów, witając wszystkich swoim charakterystycznym pogodnym uśmiechem. Jednak tym razem nie udało jej się utrzymać wszystkiego w ryzach.

Pytanie fanki naprawdę ją zaskoczyło tego wieczoru. Tego wieczoru jadła kolację w Funk w Los Angeles ze swoim przyjacielem i wieloletnim menadżerem, Bennym Mediną, gdy podszedł do niej fan. Zamiast poprosić o autograf, jak się spodziewała, głośno zapytał o jej odczucia dotyczące oskarżeń przeciwko raperowi i producentowi P. Diddy’emu, który obecnie przebywa w więzieniu, oczekując na proces pod wieloma zarzutami, w tym gwałtu i zmuszania do prostytucji.

Gdy tylko padło pytanie, uśmiech zniknął z jej twarzy. Wstała i cicho opuściła restaurację, niemal biegnąc, ignorując wezwania fana, by została. Lopez zareagowała tak mocno, ponieważ szczerze obawia się, że zostanie uwikłana w tę obrzydliwą sprawę karną. W końcu była dziewczyną Diddy’ego przez dwa lata, a on traktował ich związek jako coś poważniejszego — związek małżeński na podstawie prawa zwyczajowego. Niektórzy uważają, że biorąc pod uwagę ich bliskość, musiała być świadoma jego przestępczych działań. Być może coś wiedziała, ale wolała o tym nie rozmawiać. Teraz chce unikać wszelkich rozmów na ten temat z troski o swoją reputację, zwłaszcza że pozycja kilku celebrytów, w tym jej przyjaciółki Beyoncé, już ucierpiała z powodu ich powiązań z raperem.