Aktorka Nicole Kidman, zdobywczyni Oscara, jest żoną Keitha Urbana od 18 lat. Para wspiera się wzajemnie pod każdym względem, a muzyk twierdzi, że rozumie wyzwania związane z zawodem Kidman.
Niedawno Nicole zagrała w prowokacyjnym filmie „Bad Girl”, znanym również jako „Baby”. W tym filmie gra odnoszącą sukcesy mężatkę, która angażuje się w namiętny romans z młodym stażystą. Antonio Banderas gra jej męża, a Harris Dickinson jej kochanka. Para na ekranie dzieli się kilkoma intymnymi scenami.

Wielu widzów jest ciekawych, co Keith myśli o erotycznych występach Nicole. Urban ujawnił, że próbuje mentalnie oddzielić role, które odgrywa, od swojej żony. Postrzega to, co dzieje się na ekranie, jako kompletną historię, postrzegając ją jako postać, a nie jako Nicole Kidman. „Kiedy Keith ogląda jej pracę, widzi sztukę. Ona przedstawia postacie, a nie tylko jest Nicole” – wyjaśniło źródło.

56-letni artysta nie czuje się nieswojo, widząc swoją żonę w roli kobiety zakochanej w innej postaci. „Keith nie drgnie podczas intymnych scen; rozumie, że to po prostu część historii. Nie chce widzieć jej jako swojej żony w tych momentach, wspiera ją i cieszy się jej misternie opracowanymi występami” — zauważył informator.
Urban nigdy nie pyta o szczegóły scenariusza. Przede wszystkim interesuje go harmonogram Nicole, aby wiedzieć, kiedy mogą spędzić czas razem ze swoimi córkami, 16-letnią Sunday Rose i 14-letnią Faith Margaret.

Nicole i Keith nie pozwalają swoim córkom oglądać pewnych dwuznacznych filmów z udziałem ich matki. Ważne jest dla nich, aby ich dzieci czuły się komfortowo i bezpiecznie w domu. Urban i Kidman chcą chronić swoje córki przed bardziej burzliwymi aspektami przemysłu rozrywkowego.

„Nikt się nie wstydzi Nicole, ale ona nie chce, żeby jej dzieci widziały wszystko, co robi; dla nich jest po prostu mamą. Tak samo jak nie chodzą na każdy koncert, który organizuje ich ojciec. Kidman czuje ulgę, wiedząc, że nie są narażone na niektóre z jej bardziej dosadnych prac”.