Skórka na dole, kwiaty na górze.
Simone Biles wczoraj wieczorem pojawiła się na premierze swojego filmu dokumentalnego na Netfliksie w Los Angeles, „Simone Biles Rising: Part 2”, prezentując się w uwodzicielskiej, a zarazem pełnej życia kreacji.
27-letnia gimnastyczka olimpijska przechadzała się po czerwonym dywanie w siateczkowej sukni zaprojektowanej przez Galię Lahav, składającej się z czarnej, przezroczystej spódnicy sięgającej do ziemi i błyszczącego, kwiatowego gorsetu.

Gimnastyczka zaprezentowała swoje wyrzeźbione ciało, prezentując czarne majtki pod prześwitującą sukienką.
Zdobywca złotego medalu wybrał skromną biżuterię, taką jak dwie proste bransoletki i srebrny naszyjnik z maleńką zawieszką, ponieważ ten żywy dodatek sam w sobie robił wrażenie.
Pod błyszczącą sukienką Biles wydaje się mieć na sobie przezroczyste, spiczaste obcasy.

Miała kilka blond pasemek rozrzuconych po środkowym przedziale ciemnych włosów. Biles olśniewała makijażem, przydymionym okiem i pięknymi, trzepoczącymi rzęsami.
Mąż Biles, Jonathan Owens, grający na pozycji defensywnego rozgrywającego w drużynie futbolowej Chicago Bears, nie mógł uczestniczyć w premierze ze względu na swój harmonogram treningów NFL.
Ale wczoraj wieczorem rodzina Biles była obecna, w tym jej matka, Nellie Biles, siostra, Adria Biles i ojciec, Ron Biles. Na czerwonym dywanie czwórka zdołała nawet zrobić sobie razem urocze zdjęcie.

Netflix udostępnia pierwszą część dokumentu o sportowcu, a odcinki trzeci i czwarty zostaną udostępnione 25 października.
Pierwsze dwa odcinki dokumentu skupiają się na decyzji Biles, aby podczas Igrzysk Olimpijskich w Tokio w 2020 r. zadbać o swoje zdrowie psychiczne, natomiast druga część opisuje jej doświadczenia podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w lipcu i sierpniu 2024 r.