Kultowa rola Matta LeBlanca jako Joeya Tribbianiego w *Friends* katapultowała go do sławy, znanego z doskonałego komediowego wyczucia czasu, uroku i niezapomnianych powiedzonek. Jednak po zakończeniu serialu LeBlanc stopniowo wycofał się z blasku fleszy.
Jego droga do sławy rozpoczęła się w połowie lat 90., kiedy wcielił się w rolę Joeya w popularnym serialu komediowym, który miał premierę w 1994 r. i szybko stał się światowym fenomenem, zdobywając serca widzów na całym świecie.
Z wyrzeźbioną linią szczęki, gęstymi ciemnymi włosami i uśmiechem, który mógł rozświetlić każde pomieszczenie, wygląd LeBlanca był znaczącym aspektem jego ekranowej atrakcyjności. Fani byli przyciągani jego naturalnym urokiem i młodzieńczą niewinnością, które sprawiały, że Joey był zarówno wiarygodny, jak i urzekający.

W tym czasie LeBlanc napotkał poważne wyzwania osobiste, w tym trudny rozwód. Presja utrzymania sukcesu Joeya przy jednoczesnym radzeniu sobie z problemami osobistymi odbiła się na nim. Pomimo tych trudności wytrwał, później rozpamiętując te doświadczenia z odpornością. „Ale dałem radę. Czy nie mówią: „Co nas nie zabije, to nas wzmocni?” – zauważył.
W 2023 roku świat rozrywki był wstrząśnięty nagłą śmiercią Matthew Perry’ego, bliskiego przyjaciela LeBlanc i współgwiazdy *Friends*. Chociaż LeBlanc był w większości poza zasięgiem opinii publicznej w tym roku, udał się do mediów społecznościowych, aby oddać hołd Perry’emu za pomocą szczerych słów.

„Było ciężko, gdy Matthew zmagał się ze swoim uzależnieniem. Nie zawsze się zgadzaliśmy, ale dobre chwile zdecydowanie przeważały nad złymi” – LeBlanc podzielił się w wywiadzie.
W 2024 r. LeBlanc rzadko pojawiał się publicznie, sygnalizując swój powrót po długiej przerwie. Wyglądał jednak zupełnie inaczej niż wcześniej.

Z przeważnie srebrnymi włosami i brodą, która wskazywała na upływ czasu, LeBlanc prezentował dojrzalszy wygląd. Wydawał się mieć również pełniejszą sylwetkę w porównaniu do szczuplejszych dni, gdy był Joeyem. Ten nowy wygląd szybko wywołał różne reakcje online, a fani i komentatorzy wyrażali mieszane opinie.