
Brytyjski piosenkarz zmarł w Argentynie 16 października w wieku 31 lat. Liam spadł z balkonu na trzecim piętrze hotelu CasaSur Palermo w Buenos Aires. Był pod wpływem alkoholu i narkotyków. W dniu śmierci artysty na jego nadgarstku zauważono zegarek Rolex o wartości 33 000 funtów (około 4,5 miliona rubli). Jednak po śmierci gwiazdy zniknął bez śladu. Okazało się, że w pokoju piosenkarza w ciągu dnia przebywały dwie dziewczyny.

Argentyńskie media podały, że Payne obiecał im 5000 funtów, ale nie otrzymali całej kwoty. Obie dziewczyny do towarzystwa powiedziały później prokuratorom, że „dżentelmen” Liam uklęknął przed nimi i powiedział: „Kocham cię”.
Podczas przesłuchania powiedziały, że klient VIP nie był w stanie zapłacić im ani w pokoju, ani w holu, ponieważ nie miał gotówki. Podobno obiecał im swój zegarek Rolex. Następnie przybył przyjaciel byłego wokalisty One Direction, Rogera Noresa, aby spróbować rozwiązać konflikt. Jedna z dziewczyn powiedziała, że zapomniała swojej kosmetyczki w pokoju artysty i pozwolono jej wrócić, aby ją zabrać. Od tamtej pory nikt nie widział zegarka. Czterdzieści minut później Liam nie żył.

„Na podstawie przeanalizowanych przez nas zdjęć, Payne miał na sobie zegarek marki Rolex w dniu swojej śmierci. Miał go na nadgarstku i nosił go przez co najmniej dwie do trzech godzin przed śmiercią” — powiedział detektyw pracujący nad sprawą. Policja przeszukała pokój i domy kilku osób, o których wiadomo, że miały kontakt z Liamem w dniu tragedii, w tym lokale związane z dwiema eskortami, ale nic nie znalazła. Dziewczyny do towarzystwa, których nazwisk policja nie ujawnia, są obecnie uważane za świadków, a nie podejrzanych w tej sprawie, ale wiadomo, że wynajęły prawnika. Na kilka godzin przed śmiercią Liam zamówił dwie butelki szampana, butelkę whisky i wypłacił 300 dolarów ze swojego konta. Prokuratorzy rozważają teorię, że pieniądze miały być przeznaczone na zakup narkotyków.
Payne zachowywał się agresywnie, rozbijając laptopa w holu, zanim kilku mężczyzn zaniosło piosenkarza do jego pokoju. Personel hotelu dwukrotnie wezwał służby ratunkowe, mówiąc, że gość zażył zbyt dużo narkotyków i alkoholu i zaśmiecał cały pokój. Niedługo potem Liam zmarł. Prokuratorzy wykluczyli samobójstwo. Powiedzieli, że Payne był nieprzytomny lub półprzytomny i nie wiedział, co robi lub nie był świadomy swoich działań. Trzy osoby, w tym pracownik hotelu, zostały oskarżone w związku ze śmiercią Payne’a. Jedna została oskarżona o narażenie osoby na niebezpieczeństwo skutkujące śmiercią, zarzut ten wiąże się z karą do 15 lat więzienia. Pozostali dwaj są podejrzani o dostarczanie narkotyków. Piosenkarz został pochowany na prywatnym pogrzebie w Buckinghamshire 20 listopada. Fani One Direction chcą stałego pomnika w rodzinnym mieście Liama, Wolverhampton.