Dwa dni po światowej premierze postapokaliptycznego horroru z udziałem Halle Berry, 58-letnia aktorka postanowiła podzielić się kilkoma zakulisowymi momentami z planu zdjęciowego. Oczywiście wybrała te najbardziej uderzające. W mediach społecznościowych Berry opublikowała film ze swojej garderoby, na którym, trzymając włosy w górze, pokazała swoje bujne włosy pod pachami, dzieło artystki Normy Patton-Lowin.

„Mama w trakcie powstawania. Jedna z najtrudniejszych postaci, jakie miałam przyjemność odgrywać. #NeverLetGo w kinach wszędzie!” – napisała pod karuzelą obrazów, dążąc do uzyskania humorystycznego tonu.
Jednak nie wszyscy docenili jej poczucie humoru.

„O mój Boże, wystraszyłeś mnie!!! Dzięki Bogu, że to tylko film” – skomentowała Tami Roman, gwiazda „The Basketball Wives”.
„Moje serce zamarło na widok włosów pod pachami, które niemal zrujnowały dziesięciolecia zauroczenia” – powiedział inny fan.
„Aktorzy zrobią wszystko, by odegrać swoje role. Przez chwilę wyglądało to tak, jakby Halle miała dżunglę pod pachami” – dodał trzeci.

W filmie „Never Let Go”, thrillerze psychologicznym autorstwa Alexandre’a Aji, twórcy „Mirrors” i „Oxygen”, Halle Berry gra kobietę mieszkającą w odosobnionej chatce z dwoma synami. Jej bohaterka wierzy, że zło czai się poza murami ich domu, więc mogą wyjść na zewnątrz tylko wtedy, gdy są związani. Wszystko się zmienia, gdy jeden z chłopców postanawia odkryć, co naprawdę kryje się poza ich bezpieczną przystanią.