Syn celebryckiej pary opowiedział niedawno w programie telewizyjnym o swoich okropnych wspomnieniach ze szkoły.
Michael Douglas i Catherine Zeta-Jones mają dwójkę dzieci: 20-letnią córkę Carys i 24-letniego syna Dylana. Dzieci dorastały w hrabstwie Westchester, niedaleko szkoły podstawowej Sandy Hook, gdzie 14 grudnia 2012 r. doszło do masowej tragedii, kiedy uzbrojony mężczyzna wtargnął do szkoły z bronią.
Dylan pojawił się w tym tygodniu w programie „Morning Joe” stacji MSNBC, aby porozmawiać o różnicach pokoleniowych, polityce i o tym, jak jego szkoła została zamknięta podczas strzelaniny 12 lat temu. Strzelanina była przerażającym wydarzeniem z 2012 roku, kiedy 20-letni uzbrojony mężczyzna zastrzelił 26 osób w szkole podstawowej, w tym 20 dzieci w wieku 6 i 7 lat.
„Ostatnie 20 lat było fundamentem dla tego kraju” — powiedział młody człowiek, który obecnie prowadzi własny polityczny podcast. „Pamiętam Sandy Hook, chodziłem do szkoły w hrabstwie Westchester, zaledwie 20 minut od tej szkoły, w Connecticut, i pamiętam, że byliśmy tego dnia na kwarantannie, a od tego czasu mieliśmy ćwiczenia wiele razy w roku.

Dylan i jego siostra Carys dorastali w Irvington, hrabstwo Westchester, z rodzicami, którzy przeprowadzili się tam z pobliskiego Bedford. Dylan, który urodził się w 2000 roku, powiedział, że życie przedstawicieli generacji Z było „zdefiniowane przez wiele chaosu”, ale doświadczyli również „przełomowych momentów”.
Tygodniowy polityczny podcast Dylana na Sirius XM jest obecnie emitowany, skupiając się głównie na wyborach prezydenckich w USA w listopadzie 2024 r. Syn Michaela Douglasa pracuje w polityce od ukończenia Brown University.