Pozbyła się zbędnych kilogramów i obrzęków: Adriana Lima, która znacznie schudła, pokazała swoje ostre kości policzkowe i oszałamiająco szczupłą talię

Dwa lata temu Adriana Lima urodziła swoje trzecie dziecko. Fani byli szczęśliwi z powodu modelki, ale z politowaniem zauważyli, jak bardzo zmienił się jej wygląd.

Ostatnio pozytywny stosunek do ciała stał się popularnym tematem w społeczeństwie. Jednak ludziom wciąż trudno jest naprawdę zaakceptować tych, którzy odbiegają od standardów. Adriana Lima odczuła to szczególnie dotkliwie. Fani po prostu nie mogli wybaczyć byłemu aniołkowi Victoria’s Secret zmian w jej wyglądzie po narodzinach trzeciego dziecka.

Po porodzie u supermodelki pojawił się podwójny podbródek, a jej talia zaczęła się unosić, co wywołało całą kampanię hejtu w Internecie. Pomimo hejterów Adriana nadal wychodziła publicznie, nie ukrywając swojej soczystej figury pod warstwami ubrań. Modelce udało się nawet wystąpić w kampanii reklamowej perfum.

„Każdego dnia muszę sobie przypominać, że jestem człowiekiem. Moje ciało się zmienia, ponieważ urodziłam dziecko, a każde ciało reaguje inaczej na ciążę” – Lima odpowiedziała na krytykę swojego wyglądu.

Podczas gdy krytycy wytykali wady figury supermodelki, ona po cichu wracała do zdrowia. A zaledwie kilka dni temu zaskoczyła publiczność nowym wyglądem. Gwiazda, która latem obchodziła 43. urodziny, zaczęła wyglądać tak samo jak na początku swojej kariery.

Lima wróciła do swojej poprzedniej formy i pokazała swoje ostre kości policzkowe i zapadnięte policzki na premierze filmu „The Thicket”. Gwiazda potrzebowała sporo czasu, aby schudnąć, ale najwyraźniej osiągnęła takie rezultaty bez żadnych zastrzyków.

Przez dwa lata Adriana nie przestawała uprawiać sportu i trzymać się zdrowej diety. Robiła to jednak bez takiego fanatyzmu. Modelka przyznała, że ​​nie chce katować się dietami. Lima potrafiła znaleźć równowagę między macierzyństwem a dbaniem o siebie.

„Mogę uprawiać tylko aktywne rodzaje fitnessu” – Adriana zdradziła swoje sekrety urody. „Siłownia, gdzie wszystko jest raczej powolne, nie jest moją bajką, więc na zmianę ćwiczę boks i biegam. Robię to nie dłużej niż 45 minut, to mi wystarcza, i to nie codziennie. Moja norma to dzień boksu, potem dzień biegania, a potem dzień bez fitnessu. Więc ćwiczę cztery dni w tygodniu i odpoczywam trzy. Jeśli muszę schudnąć (tak, zdarza się), przechodzę na codzienne treningi. Nauczyłam się przez lata: nie liczy się długość treningu, ale jego regularność. Schudniesz szybciej, jeśli będziesz ćwiczyć codziennie przez 30 minut niż przez 1,5 godziny, ale dwa razy w tygodniu”.

Videos from internet