Christina Applegate, 52 lata, otworzyła się na temat dramatycznej zmiany wagi, przypisując ją bardziej ciągłej walce z stwardnieniem rozsianym (MS) niż sukcesom w dietach. Applegate opisała swoją diagnozę jako „niedopuszczalną” i omówiła negatywne skutki, jakie miała ona na jej zdrowie, w tym wiele wizyt w szpitalu spowodowanych uciążliwym bólem i nudnościami. Applegate opisała, jak negatywne skutki spowodowały znaczne dolegliwości i wahania wagi z powodu jej układu pokarmowego. Powiedziała, że jej utrata wagi była niezamierzona i wynikała raczej z jej problemów zdrowotnych po początkowym przybraniu na wadze w wyniku leczenia steroidami i ograniczonej mobilności.

Aktor opisała swoją codzienną walkę z objawami stwardnienia rozsianego jako niezwykle trudną, wpływającą na jej próg bólu, równowagę i percepcję sensoryczną, zwłaszcza rano. Applegate znajduje pocieszenie w postępach Jamie-Lynn Sigler pomimo jej trudności, co daje jej nadzieję na przyszłość.

Applegate jest oddana leczeniu choroby swojej córki i determinowana, by być obecną na ważnych wydarzeniach w jej życiu. Oprócz podziękowań dla swoich obserwatorów, podkreśliła wartość Sigler i jej systemu wsparcia. Nawet żartowała z problemów z ruchem podczas ceremonii wręczenia nagród Emmy, zachowując swoje poczucie humoru, na co publiczność zareagowała oklaskami.

Kiedy Applegate wspominała o swoich poprzednich objawach, przypomniała sobie chwile nagłej słabości nóg podczas kręcenia „Dead to Me”, które najpierw zbagatelizowała jako drobne problemy. Nie zaczęła zdawać sobie sprawy z długoterminowej walki z MS, dopóki jej objawy się nie pogorszyły.
