Aktorki, które zdecydowały się ujawnić prawdziwe powody swojego odejścia z branży filmowej

W 2000 roku znana islandzka piosenkarka otrzymała wiele nominacji do Oscara i Złotego Globu za swój film muzyczny „Dancer in the Dark”. Podobnie jak Lady Gaga, Björk próbowała włamać się do branży filmowej, ale to właśnie po tym konkretnym filmie zdecydowała się odejść od dalszej pracy filmowej i skupić się na tym, co było bliższe jej sercu – muzyce.

Dopiero po skandalu z Harveyem Weinsteinem zdecydowała się ujawnić prawdziwy powód swojego odejścia z branży filmowej. Okazuje się, że podczas kręcenia swojego ostatniego filmu, reżyserowanego przez duńskiego reżysera Larsa von Triera, natrafiła na niezdrową relację z nim. Często musiała odmawiać reżyserowi, który ostatecznie przedstawił ją jako „piosenkarkę o złym usposobieniu” w oczach ekipy produkcyjnej.

Amy Adams wystąpiła u boku innych światowej sławy aktorów, takich jak Christian Bale, Bradley Cooper, Jennifer Lawrence i Jeremy Renner, w komedii dramatycznej American Hustle. Według aktorki kręcenie filmu było dla niej szczególnym wyzwaniem. W przeciwieństwie do swojego kolegi Lawrence’a nie mogła przejść obojętnie obok presji i okrucieństwa, jakie narzucał jej reżyser. Potrafi oddzielić życie osobiste od pracy, ale praca nadal jest częścią życia. Podczas kłótni z Davidem O. Russellem znalazła się w strasznym stanie i zalała się łzami.

Christian Bale był tym, któremu udało się przerwać słowną bitwę, uznając, że reżyser przekroczył wszelkie dopuszczalne granice, podnosząc głos na Adamsa. O. Russell często wdawał się w konflikty z aktorami, ponieważ był niezachwiany w swoich opiniach i nie chciał brać pod uwagę innych punktów widzenia. W ten sposób Amy Adams znalazła się pod jego opresyjnym zachowaniem.

Dla Debbie Reynolds, która w chwili kręcenia „Deszczowej piosenki” nie miała nawet 20 lat, był to jej pierwszy film w karierze. Było nerwowo i nerwowo, bo jeden z reżyserów, Gene Kelly, nie okazał aktorce litości i już pierwszego dnia obraził ją za niezdolność do tańca.

Pracując nad jedną sceną przez prawie 19 godzin, Reynolds miała na stopach krwawiące pęcherze. Nie mogła chodzić i Donald O’Connor musiał ją nosić przez cały plan. Kelly nadal była nieustępliwa wobec aktorów, w tym młodej dziewczyny. Co ciekawe, po latach nie zaprzeczył temu i był zaskoczony, że Debbie nadal miała z nim normalne relacje, pomimo jego dość surowego traktowania jej.

Ray Fisher, który grał Cyborga w „Lidze Sprawiedliwości”, oskarżył Jossa Whedona, jednego ze scenarzystów filmu, o „nieprofesjonalne i niegrzeczne zachowanie na planie”. Później do jego wypowiedzi dołączyła aktorka Charisma Carpenter, która grała Cordelię w serialu „Buffy: Postrach wampirów”.

Według niej przez Whedona na planie panowała nieprzyjemna i toksyczna atmosfera. Jego lekceważący stosunek do kolegów wywołał w niej jedynie gorycz i załamanie, zwłaszcza gdy przekroczył z nią granicę. Uważając swoje obelgi za zabawne, Whedon nie mógł zrozumieć traumy psychicznej, jakiej doznał Carpenter.

„Charles in Charge” to amerykański serial komediowy opowiadający historię Charlesa, studenta, który wprowadza się do domu Pembroke, aby opiekować się swoimi dziećmi. Za kulisami tej komedii rodzinnej nie było tak beztrosko, gdyż reżyser i główny aktor Scott Baio został oskarżony o znęcanie się fizyczne i moralne podczas kręcenia zdjęć.

Oskarżycielami byli Nicole Eggert i Alex Polinsky, którzy podczas produkcji serialu byli jeszcze nieletni.

W 2018 roku Eggert twierdziła, że ​​w wieku 14 lat była obiektem szczególnej uwagi Baio, który przyznał się do jej miłości, a nawet obiecał się z nią ożenić. Baio w dalszym ciągu zaprzecza wszystkim zarzutom, w tym także tym stawianym przez Polinsky’ego, który twierdził, że Baio znęcał się nad nim i obrażał go na różne sposoby.

 

Like this post? Please share to your friends:

Videos from internet